Każdy, kto na początku roku zainwestowałby w akcje 14 największych pod względem przychodów spółek inżynieryjno-konstrukcyjnych, do dziś potroiłby ulokowaną kwotę. Trudno w ostatnich miesiącach znaleźć branżę, której notowania rosłyby w równie szybkim tempie, co kursy spółek budowlanych. Na rynku tym panuje bezprecedensowa hossa, jakiej jeszcze budownictwo dotąd nie przeżywało. Obliczany przez nas nieważony indeks cenowy tej branży (grupujący 14 największych firm) zyskał w ciągu ostatnich 12 miesięcy blisko 260 proc. Takiej dynamiki jeszcze dotąd nie notowano. Do kwietnia roczna zmiana indeksu nigdy nie przekroczyła 150 proc. W maju, kiedy zbliżyła się do 200 proc., hossę zatrzymał na miesiąc krach na rynkach wschodzących. Skalę hossy obrazuje też półroczna zmiana indeksu, bliska 110 proc. Dotąd wyższe tempo było tylko przed majowym załamaniem - przekraczało 120 proc.
Nie dało się nie zarobić
Spośród 14 największych firm konstrukcyjno-inżynieryjnych żadna nie zanotowała w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zwyżki mniejszej niż 40 proc. Najsłabiej wypadł Mostostal Export, który dał inwestorom zarobić "jedynie" 47 proc. Najbardziej wystrzelił w górę kurs przymierzającego się do działalności deweloperskiej Polnordu (+375 proc.). Ogromnym wzięciem cieszyły się też papiery Mostostali: Warszawa i Zabrze (obie spółki podrożały o około 130 proc.).
U źródeł mody na branżę budowlaną leżą świetne dane o koniunkturze gospodarczej. Spółki te są szczególnie wrażliwe na poziom inwestycji, a te rosną coraz szybciej. W III kwartale roczny wzrost inwestycji w gospodarce wyniósł 19,8 proc. - to najwięcej od ośmiu lat. Coraz szybsza dynamika tego składnika PKB tłumaczy wyśrubowaną zwyżkę indeksu cenowego budownictwa. W długoterminowej perspektywie jest szansa, że branża ta, dzięki inwestycjom współfinansowanym przez UE, zajmie równie silną pozycję w gospodarce, jak stało się to w porównywanej często z Polską Hiszpanii po jej akcesie do struktur europejskich. Jednak ten sen o potędze to na razie dość odległa przyszłość.
Ważniejsze dla notowań spółek budowlanych będą na razie czynniki takie jak aktualne wyceny akcji i wahania koniunktury. Rekordy notowań, rekordowe tempo wzrostu, rekordowy przyrost inwestycji - w trakcie euforii takiej jak ta obecna zawsze pojawia się pytanie, czy uda się utrzymać wyśrubowaną zwyżkę czy może kursy akcji czeka nieuchronnie silna korekta. Piątkowe zawirowania na rynku akcji - choć na razie zakończyły się dość neutralnie - pokazały, jaki los może czekać notowania niektórych spółek w nie tak odległej przyszłości.