Nastroje rynkowe zmienne są. Jeszcze niedawno notowania kontraktów terminowych na stopę procentową (FRA) sugerowały, że inwestorzy spodziewają się nawet czterech podwyżek stóp w perspektywie najbliższych kilkunastu miesięcy, łącznie o jeden punkt procentowy. Ostatnio jednak ten pesymizm przygasł, m.in. dzięki niższej inflacji oraz uspokajającym wypowiedziom członków RPP. W rezultacie obecnie rynek FRA spodziewa się zaledwie jednej podwyżki o 0,25 punktu w połowie 2007 r.
Ryzyko nadmiernego wzrostu inflacji jest wciąż ograniczone. Skąd więc to przekonanie o prawdopodobnym wzroście oczekiwań rynkowych na podwyżki stóp? Otóż pomimo braku poważnych zagrożeń dla celu inflacyjnego najbliższe miesiące najprawdopodobniej przyniosą stopniowy (jednak nie nadmierny) wzrost wskaźnika CPI. W rezultacie inflacja może przekroczyć 2,5 proc. już pod koniec I kwartału 2007 roku.
Jak pokazują doświadczenia ostatnich lat, w miarę jak rośnie inflacja, przedstawiciele władz monetarnych coraz częściej wyrażają zaniepokojenie poziomem wskaźnika CPI oraz zaczynają sygnalizować możliwość podwyżek stóp procentowych. Jest to dosyć naturalna reakcja, szczególnie jeżeli weźmie się pod uwagę fakt, że członkowie RPP zazwyczaj chcą uniknąć oskarżeń o nadmierną pobłażliwość wobec rosnącej inflacji. Dlatego "jastrzębie" wypowiedzi będą pojawiać się nawet wówczas, gdy wzrost bieżącej inflacji nie będzie w dłuższej perspektywie stanowił zagrożenia dla realizacji celu inflacyjnego. Można przypuszczać, że deklaracje nie umkną uwadze inwestorów i z czasem zaczną wywierać wpływ na rynek.
Nawet jeżeli władze monetarne spokojnie przyjmą informację o rosnącej inflacji, część inwestorów prawdopodobnie nie będzie podzielać tego optymizmu. Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że rynek zazwyczaj silnie reaguje na zmiany bieżącej inflacji, a mniejszą uwagę przywiązuje do trendów średniookresowych (które z kolei są kluczowe dla samej RPP). Taka właśnie zależność uwidoczniła się, gdy wywołany suszą wzrost wskaźnika CPI popchnął w okresie letnim oczekiwania dotyczące stóp procentowych w górę. Pojawiały się wówczas głosy, że bierność władz monetarnych i wstrzymywanie się od natychmiastowych podwyżek zwiększają prawdopodobieństwo, że RPP będzie zmuszona do znacznego zacieśnienia polityki pieniężnej w późniejszym terminie.
Można oczekiwać, że stopniowy wzrost inflacji w najbliższych miesiącach pozbawi uczestników rynku dotychczasowego optymizmu. Gdy spadną różowe okulary, przez które rynek spogląda na przyszłe decyzje RPP, inwestorzy ponownie zaczną oczekiwać większej skali podwyżek stóp.