Reklama

Dystans uda się odrobić za 20 lat

Publikacja: 19.12.2006 07:25

Produkt krajowy brutto na głowę mieszkańca wyniósł w ub.r. dokładnie połowę średniej dla wszystkich krajów Unii Europejskiej - wynika z danych opublikowanych wczoraj przez Eurostat, urząd statystyczny Komisji Europejskiej. W porównaniu z 2004 r. Polska zbliżyła się do unijnej średniej o dwa punkty procentowe. Rozwijająca się najszybciej wśród nowych państw UE Estonia "skoczyła" o 7 pkt proc., do 60 proc. unijnej średniej.

W ub.r. pod względem PKB per capita Polska zajmowała przedostatnie miejsce w Unii Europejskiej. Za nami była Łotwa. Ale Łotysze zmniejszali zapóźnienie wobec Europy Zachodniej dwa razy szybciej niż Polska. I wiele wskazuje na to, że w podobnym podsumowaniu, które zostanie opublikowane za rok, Łotwa będzie już przed nami.

Jednak najbiedniejszym państwem Unii Europejskiej będziemy tylko przez rok. Z początkiem 2007 r. członkami UE zostaną: Bułgaria i Rumunia. W obu przypadkach PKB na głowę wynosi około jednej trzeciej unijnej średniej. Te dwa kraje będą potrzebowały kilku lat, by zrównać się w poziomie rozwoju z Polską.

Ich przystąpienie do UE (i uwzględnienie w statystykach) sprawi, że w porównaniu z nową unijną średnią Polska będzie się prezentowała korzystniej. Gdyby w ubiegłym roku Bułgaria i Rumunia znalazły sie w zestawieniach, nasz PKB wynosiłby 52 proc. średniej.

- Te dane pokazują, jak duży dystans dzieli nas od rozwiniętych państw Unii. Wskazują też, jak szybko uciekają nam pod tym względem kraje, które razem z nami do Unii wchodziły - mówi Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK. - Oni zrobili reformy, z którymi my mamy problemy. Ale trzeba pamiętać, że w małych krajach przeprowadzenie takich zmian jest na ogół łatwiejsze - zastrzega.

Reklama
Reklama

Gdyby założyć, że do momentu zrównania się w poziomie zamożności z unijną średnią PKB Polski będzie rósł w tempie 5 proc. w skali roku, a wzrost w UE będzie wynosił 2 proc., to unijnymi "średniakami" stalibyśmy się w 2029 r. - Zapewne stanie się to szybciej, w ciągu niespełna 20 lat. W grę wchodzi bowiem jeszcze wzrost siły nabywczej naszej waluty - zaznacza M. Reluga. Według niego, osiągnięcie unijnej średniej jest możliwe nawet przed upływem 20 lat.

Statystyki PKB na mieszkańca mają wymiar finansowy. Zgodnie z zasadami obowiązującymi w UE, fundusze strukturalne można otrzymywać tylko do chwili, gdy PKB nie przekracza 75 proc. unijnej średniej. Polska jest daleka od tego poziomu, ale Bruksela porównuje stopień rozwoju poszczególnych regionów, a nie całych państw. Niektóre nasze województwa - najszybciej: mazowieckie - wkrótce mogą być odcięte od unijnych funduszy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama