Reklama

WYPRZEDZIĆ CZY REAGOWAĆ?

Publikacja: 19.12.2006 07:46

Sesja rozpoczęła się od kaca jakim była mieszanka silnej przeceny z początku piątkowej sesji, oraz wysokiego i nieco sztucznego

zamknięcia notowań. To pierwsze sprawiło, że spora grupa inwestorów była dziś mocno wystraszona, a to drugie dodatkowo zachęcało do wstrzymania się z zakupami. Podobnie jak fatalna rekomendacja HSBC dla akcji KGHM. Co ważne, poniedziałkowe poranne osuwanie było tylko właśnie wstrzymaniem się popytu, a nie żadną agresywną podażą, co potwierdzały choćby obroty. Taki spadek zatrzymać było jeszcze łatwiej niż w piątek, więc wraz z pierwszymi jaskółkami większych zleceń kupna sesyjne minima zostały wyznaczone.

Ogólnie poniedziałkowe notowania należy oceniać pozytywnie, bo po szkodach, jakie wyrządziła w psychice inwestorów piątkowa sesja, konsolidacja pod szczytami hossy jest sporym osiągnięciem. Kolejne impulsy przyjdą teraz ze sfery makro. O 14.00 poznamy

polskie PPI oraz dynamikę

produkcji w listopadzie. Przy obecnych poziomach indeksów tylko kombinacja przekroczenia prognoz dynamiki produkcji (+14,8 proc.)  i co najmniej zgodnej z prognozami PPI (lub danych poniżej +3,1 proc.) powinna być dla inwestorów impulsem do kontynuacji hossy.

Reklama
Reklama

Polskie dane to nie wszystko. O 10.00 poznamy niemiecki Ifo, który coraz trudniej interpretować ze względu na sprzeczne odczyty ZEW. Natomiast z USA poznamy również dane o inflacji cen

producentów (PPI), ale też

bardzo istotne dane z rynku

nieruchomości. W perspektywie tych danych należy mieć neutralne nastawienie i najwcześniej po odkryciu ekonomicznych kart rynek może wskazać kierunek. W dniu posiedzenia RPP zwrócę jeszcze uwagę, że inwestorzy/czytelnicy często błędnie rozumieją prognozy decyzji RPP jako tożsame z poglądami bankowych ekonomistów. Nikt nie oczekuje, że RPP mogłaby

podnieść stopy na tym posiedzeniu, a taki ruch stanie się jeszcze mniej prawdopodobny po zmianie "jastrzębiego" prezesa NBP.

Pierwsza podwyżka najwcześniej w marcu lub kwietniu. Nie oznacza to bynajmniej, że nikt nie widzi

Reklama
Reklama

potrzeby podwyżki, mając

na uwadze fakt, że reagowanie na bieżące comiesięczne 

wskaźniki (jak robi to RPP)

możnaby czasem zastąpić

działaniem o charakterze 

"wyprzedzającym", co oczywiście jest zadaniem znacznie bardziej skomplikowanym analitycznie (czytaj: podatnym na krytykę)

Reklama
Reklama

niż jedynie reakcja na bieżące

dane.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama