Głosowanie nad kandydaturą nowego szefa banku centralnego ma odbyć się podczas posiedzenia Sejmu zaplanowanego na 10-12 stycznia.
Po tym, jak w ub. tygodniu swoja kandydaturę wycofał Jan Sulmicki, trwają spekulacje, kto może być nowym kandydatem. W sobotę "Rzeczpospolita" spekulowała, ze może nim być Edmund Pietrzak, jednak prezydent temu zaprzeczył. We wtorek "Parkiet" doniósł, że w grę może wchodzić Tomasz Gruszecki, ale on sam zaprzeczył, jakoby składano mu takie propozycje.
Analitycy obawiają się, że procedura wyboru nowego prezesa NBP może zakłócić tryb prac Rady Polityki Pieniężnej (RPP).
Sześcioletnia kadencja Leszka Balcerowicza upływa 10 stycznia 2007 roku. Kandydat na jego następcę musi złożyć oświadczenie lustracyjne i uzyskać z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) certyfikat o możliwości dostępu do informacji niejawnych - ABW ma na to 14 dni. Następnie, przed sejmowym głosowaniem, kandydat zostanie przesłuchany przez Komisję Finansów Publicznych. Jeśli Sejm zaakceptuje kandydaturę absolutną większością głosów, decyzja ta ma zostać ogłoszona w "Monitorze Polskim" i dopiero wówczas nowy prezes może objąć swoje stanowisko.
Balcerowicz uzyskał zgodę Sejmu 22 grudnia 2000 roku, a fotel prezesa NBP objął 10 stycznia 2001 roku.