2 stycznia przyszłego roku, trzykrotnie, w godzinnych odstępach (o godzinie 11.00, 12.00 i 13.00), sąd upadłościowo-naprawczy będzie rozpatrywał wnioski o upadłość Serwisu Finansowego Netforex. O tym, że ta warszawska spółka, działająca na rynku walutowym (forex), ma problemy z płynnością, informowaliśmy jako pierwsi i jak dotąd jedyni w sierpniu tego roku. Z informacji zebranych od klientów Netforeksu wynikało wówczas, że inwestycyjna firma jest winna kilkudziesięciu osobom kilkanaście milionów złotych.
Pierwszy wniosek o upadłość Serwisu pojawił się w warszawskim sądzie w kwietniu tego roku. Jednak nie doszło do jego merytorycznego rozpatrzenia, bo osoba, która go złożyła, wycofała dokument, wyjaśniając, że Netforex oddał jej część pieniędzy. Sprawa dotyczyła kilkudziesięciu tysięcy złotych i została umorzona w czerwcu.
Wkrótce do sądu zgłosili się kolejni wierzyciele spółki, którzy próbowali wycofać pieniądze powierzone firmie, i zyski, które - zgodnie z informacjami, jakie otrzymywali - osiągnęli. W sumie - ponad 700 tys. zł. Rozprawa z ich wniosku odbyła się we wrześniu, ale tuż po jej otwarciu prawnik reprezentujący klientów Serwisu wycofał wniosek. Nie chciał potem wyjaśnić, co spowodowało, że jego klienci podjęli taką decyzję. Można się domyślać, że otrzymali część swoich pieniędzy, albo przynajmniej obietnicę ich spłaty.
Tuż po Nowym Roku sąd zajmie się wnioskami trzech kolejnych osób, które powierzyły pieniądze Netforeksowi. Ich roszczenia opiewają łącznie na ok. 250 tys. zł. Wszystkie wnioski pojawiły się w sądzie już po naszej publikacji. Autor pierwszego z nich (złożonego 16 listopada) jako dowód, że firma utraciła płynność i zdolność do regulowania zobowiązań, podał artykuły "Parkietu" i domaga się ogłoszenia upadłości Netforeksu i likwidacji spółki. Pozostali dwaj inwestorzy podnoszą, że od kilku miesięcy nie mogą "doprosić się" zwrotu pieniędzy, mimo że wycofali się z umów z Serwisem.
Jesienią właściciele Netforeksu tłumaczyli problemy firmy zmianami w prawie. Zapewniali, że chcą oddać klientom pieniądze. Restrukturyzacja spółki miała polegać m.in. na rozłożeniu w czasie spłaty zobowiązań Netforeksu.