Trochę niespodziewanie ostatnie sesje przed świętami upływają w niespokojnej atmosferze. Poniedziałkowa sesja w USA nie przyniosła dobrych informacji posiadaczom akcji, wczorajsza też nie dała powodów do zadowolenia. Przed rozpoczęciem sesji za oceanem powodów do osłabienia koniunktury można było upatrywać w Tajlandii. Choć tamtejsza giełda pod względem
kapitalizacji jest podobnej wielkości jak warszawska, to jednak ostra przecena na którymś z parkietów zawsze wzbudza zaniepokojenie. Po południu zaczęły nadchodzić
sygnały, że władze tajlandzkie
wycofają się z kar za szybkie
wycofywanie kapitału, co miało szanse uspokoić nastroje. Jednak opublikowano dane o inflacji