- Zamierzamy współpracować z bankami, które nie są w stanie samodzielnie oferować usług faktoringowych, a chciałyby to robić - poinformował Tomasz Tomaszewski, prezes Eurofaktoru Solutions. - Bank oferowałby specjalnie dla niego sprofilowane usługi faktoringowe pod swoją marką, a za ich obsługą stałaby nasza firma - tłumaczy najnowszy pomysł na zwiększenie przychodów. Eurofaktor Solution sprzedawałby w ten sposób usługi dla małych i średnich firm, o rocznych przychodach do 30 mln zł. - Jesteśmy już blisko podpisania listu intencyjnego z jednym z banków. Zawarcia umowy spodziewamy się w I kwartale 2007 r. - powiedział prezes. Docelowo firma chciałaby porozumieć się z pięcioma bankami.

Jak mogłoby to wpłynąć na wzrost wartości umów faktoringowych z małymi i średnimi firmami? Tego zarząd nie chce zdradzić.

Po trzech kwartałach tego roku samodzielnie Eurofaktor Solution wypracował jedynie 10 mln zł, choć oczekiwania były dużo wyższe.

To jedna z kilku przyczyn powstania sporej luki między planowanym na ten rok zyskiem netto a wynikami wypracowanymi po trzech kwartałach. Do końca września spółka zarobiła 1,5 mln zł z zapowiadanych 3,18 mln zł w 2006 r.

- Robimy wszystko, by zrealizować prognozę - zapewnia Mirosław Nowicki, wiceprezes spółki. - Szanse, żeby ją zrealizować, jeszcze są i na razie o korekcie nie ma mowy - dodaje.