Na dwa dni przed świętami trudno oczekiwać dużej aktywności inwestorów. Dlatego w czwartek ceny długu utrzymywały się bez zmian. Ostatnie dane z gospodarki wypadają słabo. Wczoraj zawiodła sprzedaż detaliczna za listopad. Nic to jednak obligacjom nie pomogło, wszak to nie czas na otwieranie nowych pozycji. Notowania zakończyły się więc na poziomach podobnych jak dzień wcześniej. Dwuletnie papiery OK1208 kwotowano ze średnią rentownością 4,50 proc., pięcioletnie PS0511 - 4,90 proc. a dziesięcioletnie DS1017 - 5,14 proc.
Podobny spokój panował na rynkach bazowych. Amerykański PKB za III kwartał wypadł wprawdzie słabo (2 proc. zamiast oczekiwanych 2,2 proc.), ale nawet to nie zachęciło inwestorów do kupna obligacji. Trochę ciekawiej było jedynie na Węgrzech. Najpierw odbyły się aukcje 5- i 10-letnich papierów, które przyciągnęły całkiem spore oferty, a średnie rentowności wyniosły odpowiednio 7,27 proc. i 6,77 proc. Później agencja S&P podniosła perspektywę ratingu Węgier do stabilnej z negatywnej, co przyniosło spadek rentowności długu. Dziś o 10.00 inflacja bazowa (niespodzianki raczej nie będzie), później już święta.