Łańcucka firma produkująca śruby i wkręty otrzyma dofinansowanie budowy linii do wytwarzania walcówki stalowej. Całkowity koszt inwestycji szacowany jest na nieco ponad 6,9 mln zł. Połowę tej kwoty pokryje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu dostosowania przedsiębiorstw do wymogów ochrony środowiska.

Prezes Śrubeksu Nikodem Bernacki przyznał, że technologia "trawienia walcówki" stosowana w spółce pochodzi z połowy ubiegłego wieku. - Nie ukrywam, że nowa linia nie tylko wpłynie na zmniejszenie emisji zanieczyszczeń, ale również sprawi, że Śrubex będzie miał bardzo nowoczesny zakład - powiedział N. Bernacki. Linia powinna być gotowa do końca 2007 roku, a na przełomie I i II kwartału uruchomiony będzie piec do wyżarzania walcówki, na który Śrubex wydał około 3,4 mln zł.

Dzięki obu inwestycjom Śrubex będzie mógł zaoferować klientom produkt o wyższej jakości. Spółka zamierza bowiem rozwinąć sprzedaż walcówki, na którą popyt, zdaniem prezesa, mocno rośnie. - Konkurencja w niektórych segmentach rynku śrub jest bardzo wysoka, a ceny dyktują głównie producenci z Chin. Zarząd w poszukiwaniu alternatywnych źródeł przychodów zainteresował się rynkiem walcówki - wyjaśnił N. Bernacki. Spółka będzie też świadczyć usługi cynkownicze. Wykorzysta istniejące zakłady, które działały do tej pory wyłącznie na wewnętrzne potrzeby Śrubeksu. - Właściwie nie wymaga to od nas żadnych dodatkowych nakładów - dodał N. Bernacki.

Prezes Śrubeksu szacuje, że tylko dzięki sprzedaży walcówki przyszłoroczne przychody spółki bedą o ok. 10 proc. wyższe od tegorocznych. Narastająco po trzech kwartałach giełdowa firma ma 106,9 mln zł przychodów, 0,6 mln zł straty operacyjnej i 1,2 mln zł straty netto. - Październik i listopad były bardzo dobre - stwierdził N. Bernacki. Nie wiadomo jednak, czy spółce uda się zakończyć rok na plusie.