Co zrobi Drembo, żeby odzyskać kontrolę nad KPPD? - Sprawa jest skomplikowana. Dyskutujemy - mówi L. Graczkowski. Twierdzi, że zarząd zwrócił się o radę do Komisji Nadzoru Finansowego. - Czekamy na odpowiedź - dodaje.
Prezesa nie niepokoi fakt, że kontrola nad spółką jest teraz w rękach mniejszościowych akcjonariuszy, m.in. NFI Octava (6 proc. kapitału). Może on teraz np. zażądać zwołania walnego zgromadzenia i spróbować zmienić władze firmy. - Nie spodziewamy się żadnych gwałtownych ruchów - mówi jednak prezes. Deklaruje, że sam nie zamierza zwoływać zgroamdzenia wcześniej niż w czerwcu przyszłego roku. Wtedy zatwierdzane będą sprawozdania finansowe za 2006 rok. - Do tego czasu znajdziemy wyjście z sytuacji - deklaruje.
Brak pomysłu władz KPPD na wyjście z impasu nie niepokoi na razie związkowców. Czekają na spotkanie z prezesem. L. Graczkowski zaplanował je na początek stycznia. Reprezentanci pracowników będą się domagać wyjaśnienia aktualnej sytuacji w akcjonariacie.
Przedstawiciele NFI Octava twierdzą, że nie są zainteresowani kontrolą nad KPPD. - Chcemy sprzedać nasze akcje - deklaruje Piotr Rymaszewski, pełnomocnik NFI Octava. Twierdzi, że fundusz rozmawia już w tej sprawie z kilkoma inwestorami branżowymi. Innym rozważanym przez instytucję rozwiązaniem jest przeniesienie KPPD z CeTO na GPW. - Od dawna o tym myślimy. Nie będzie to jednak możliwe bez zgody Drembo - dodaje P. Rymaszewski. Prezes KPPD na razie nie chce komentować tego pomysłu.
Zysk będzie wyższy
Na poziomie operacyjnym KPPD radzi sobie bardzo dobrze i poprawia wyniki. - W tym roku na podwyższenie zysku wpłynie sprzedaż gruntu w Świdwinie. Dostaliśmy za niego 2,4 mln zł - mówi L. Graczkowski. Nie zdradza wartości księgowej nieruchomości. Poza tym firma ciągle inwestuje. W 2007 r. planuje przeznaczenie na ten cel 15,3 mln zł. Pieniądze pójdą m.in. na budowę małej hali produkcyjnej i zakup maszyn. Firma chce też rozbudować suszarnię i kotłownię.