O godzinie 10.05 baryłkę ropy Brent w kontraktach terminowych wyceniano na 61,38 dolara, czyli 0,46 procent powyżej wtorkowego zamknięcia. Według najnowszych prognoz prywatnej agencji meteorologicznej WSI Corp., wyższe niż zwykle temperatury za oceanem utrzymają się najprawdopodobniej do końca zimy. Ciepła pogoda ogranicza zapotrzebowanie na olej opałowy ze strony największej gospodarki świata, zwiększając tym samym presję na kurs surowca.

Spadkom jego ceny sprzyja również wysoki stan amerykańskich zapasów. Zdaniem analityków ankietowanych przez Agencję Reutera, zapasy produktów ropopochodnych w USA wzrosły w ubiegłym tygodniu o 200.000 baryłek, a zapasy benzyny - o 500.000 baryłek. Zapasy ropy nieprzetworzonej są natomiast ich zdaniem o 600.000 baryłek mniejsze. Publikacja danych zza oceanu zaplanowana została na czwartkowe popołudnie.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))