"Urosło dziś na małych obrotach. Dużo inwestorów liczy na efekt stycznia i dlatego kupuje akcje" - powiedział Tomasz Leśniewski, makler Domu Maklerskiego BZ WBK. Jednak według niego, wzrosty w styczniu wcale nie muszą wystąpić.

"Na rynku jest drogo. Myślę, że wzrosty mogą potrwać maksymalnie kilka dni i skończą się na początku roku" - powiedział. Dodał, że wtedy może wystąpić korekta cen w dół, jeśli okaże się, że na rynku nie pojawią się większe środki.

W środę na zamknięciu sesji indeks WIG20 wzrósł do poziomu 3.323,78 pkt, czyli o 2,15% wobec poprzedniego zamknięcia. WIG wyniósł 50.740,19 pkt, po wzroście o 2,03%. Obroty na rynku akcji przekroczyły 0,84 mld zł. (ISB)

maza