Prawdopodobnie w drugiej połowie roku wejdą w życie przepisy, umożliwiające pacjentom wykupienie dodatkowego ubezpieczenia, poza Narodowym Funduszem Zdrowia. Resort zdrowia pracuje obecnie nad dwiema ustawami.
Pierwsza określać ma koszyk świadczeń gwarantowanych, czyli listę usług, do których dostęp pacjenci będą mieli dzięki składce płaconej do NFZ. Druga ma pozwalać na wykup dodatkowej polisy w towarzystwie ubezpieczeniowym. - Pacjenci będą mogli dzięki niej liczyć na wyższy standard usług medycznych - mówi Paweł Trzciński, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. - Dzięki temu rozwiązaniu do systemu opieki zdrowotnej wpłynie więcej pieniędzy. Myślę, że nowe przepisy będą gotowe w lipcu lub sierpniu 2007 r. - dodaje Trzciński.
Towarzystwa ubezpieczeniowe zapoznały się już ze wstępnymi założeniami projektu resortu zdrowia. Nie są nimi zachwycone. - Na razie wygląda na to, że pacjent, który kupi dodatkową polisę, będzie mógł co prawda wybrać sobie lekarza czy zażyczyć pojedynczej sali w szpitalu, ale w kolejce na zabiegi będzie czekał tak samo jak inni - mówi Marcin Ajewski, dyrektor Departamentu Świadczeń Zdrowotnych Signal Iduna. - Taki produkt nie ma szans się sprzedać - dodaje.
Resort zdrowia chce, by dodatkowe ubezpieczenie stało się powszechne. Zdaniem towarzystw, nie tylko po to, by do systemu wpłynęło więcej pieniędzy. - Ryzyko przy tych polisach nie będzie liczone indywidualnie dla każdego pacjenta, dla całego portfela. Jeśli więc usługa nie stanie się powszechna, oszacowanie ryzyka będzie niemożliwe. A trudno liczyć na popularność usługi, jeśli każe się ludziom stać w kolejkach - twierdzi Marcin Ajewski.
Nowe przepisy mają sprawić, że placówki medyczne będą między sobą konkurować. - To towarzystwa będą decydować, z którymi szpitalami podpiszą umowy. Słabsze placówki przegrają wyścig o klienta - tłumaczy Paweł Trzciński.