Ceny akcji największego europejskiego producenta miedzi, KGHM, rozpoczęły rok od znacznych spadków, choć na całym rynku przeważały zwyżki. Wczoraj kurs spółki wyniósł 87,1 zł. To o 2,1 proc. mniej niż na poprzedniej sesji. Wczorajsza przecena sugeruje powrót do spadkowego trendu z końca ubiegłego roku. Po rekordowych notowaniach z maja 2006 r., gdy kurs akcji KGHM przekroczył 135 zł, przez kilka miesięcy cena utrzymywała się na poziomie około 100 zł. Informacje o zmniejszeniu popytu w Chinach, spowolnieniu na rynku nieruchomości w USA oraz oczekiwanym wzroście podaży miedzi w najbliższych latach spowodowały, że w ostatnich tygodniach 2006 r. roku kurs akcji spółki spadł do około 90 zł.
Wczorajsza przecena to również reakcja na silną zniżkę notowań miedzi. Na pierwszej sesji nowego roku cena miedzi spadła na Londyńskiej Giełdzie Metali (LME) o ponad 2 proc., do poniżej 6,3 tys. dolarów za tonę. W trakcie sesji za tonę miedzi w transakcjach trzymiesięcznych płacono nawet 6 235 dolarów, czyli najmniej od kwietnia 2006 r. Jeszcze w piątek tonę metalu wyceniano na 6 330 dolarów.
Sygnałem do wzmożonej wyprzedaży metalu była informacja o wzroście zapasów na LME do poziomu najwyższego od niemal trzech lat. Zapasy miedzi na londyńskiej giełdzie wzrosły wczoraj o 7 775 ton, osiągając najwyższy od marca 2004 r. poziom 190,5 tys. ton.
- Informacje o wzrostach i spadkach zapasów zawsze wpływają na rynek - taką opinię prezentuje większość zarządzających funduszami inwestycyjnymi, obecnymi na LME. Część analityków podkreśla jednak, że pomimo widocznego od kilku miesięcy wzrostu zapasów surowca są one nadal małe. "Warto pamiętać, że zdaniem wielu osób, zapasy poniżej 200 tys. ton są wciąż krytycznie niskie" - napisali w raporcie analitycy domu maklerskiego Sucden.
Już wcześniej KGHM zapowiadał, że liczy się ze znacznym spadkiem cen miedzi. Najbardziej pesymistycznie prognozy długoterminowe sporządzone przez polski koncern zakładają, że cena metalu może spaść nawet poniżej 3 tysięcy dolarów za tonę. Jednak szacunki spółki na 2007 r. zakładają, że średnia cena surowca utrzyma się na stosunkowo wysokim poziomie i wyniesie 6 tys. dolarów za tonę.