Producent opraw oświetleniowych zarejestrował na Węgrzech spółkę dystrybucyjną - Lena Lighting Hungary. Giełdowa firma kontroluje 100 proc. jej udziałów. Obroty Leny na rynku węgierskim osiągnęły w 2006 r. poziom około 400 tys. euro (1,9 mln zł). - Naszym celem jest ich podwojenie w pierwszym roku działalności nowej spółki - powiedział Maciej Rychlewski, prezes Leny Lighting. Zarząd zapowiada, że w kolejnych trzech latach dynamika wzrostu przychodów realizowanych na rynku węgierskim ma wynieść od 25 do 30 proc.

Dzięki spółce zależnej Lena poprawi dystrybucję na Węgrzech. Główny nacisk zamierza położyć na bezpośrednią obsługę inwestycji budowlanych. Chce też mocniej zaistnieć na rynku hurtowni elektrotechnicznych, co ma się przełożyć na zwiększenie przychodów. - Do tej pory dostarczaliśmy nasze produkty importerom, którzy zajmowali się dystrybucją na rynkach lokalnych - wyjaśnił M. Rychlewski. Poprawić ma się też obsługa klienta.

Około połowy przychodów Leny Lighting pochodzi z eksportu. Sporo produktów trafia m.in. do Europy Zachodniej. Od dłuższego czasu spółka ze Środy Wielkopolskiej przymierza się do zakupu niemieckiej firmy dystrybucyjnej. Już kilka miesięcy temu przeprowadziła due diligence (wszechstronne badanie prawno-finansowe) w niemieckim przedsiębiorstwie, jednak ma trudności z porozumieniem się z ewentualnym kontrahentem co do ceny. Dlatego też zarząd Leny na razie nie jest w stanie określić, kiedy sfinalizuje transakcję.