Reklama

Mieszanie w portfelu

Polacy szczególnie upodobali sobie mieszanki akcji i obligacji - ponad połowa pieniędzy, które wpłaciliśmy do funduszy, trafiła właśnie do produktów zrównoważonych i stabilnego wzrostu. Przyjrzyjmy się mieszanej ofercie funduszy zagranicznych, dostępnych na naszym rynku

Publikacja: 03.01.2007 07:54

Zacznijmy jednak od fundamentalnego pytania: ile akcji jest w funduszu akcji? Przeciętny inwestor zakłada, że taka instytucja wszystkie zebrane pieniądze od razu inwestuje na giełdzie.

Praktyka jest nieco inna. Polskie fundusze akcji często ograniczają swoją aktywność inwestycyjną, a sporą część aktywów - nawet 30-40 proc. - trzymają w gotówce. Może to wynikać stąd, że zarządzający obawia się załamania na giełdzie i konieczności stawienia czoła rzeszy inwestorów, którzy będą chcieli szybko wypłacić pieniądze. Może też uważać, że akcje są zbyt drogie i "nie ma co kupić". Duże wahania składu portfeli są znacznie rzadsze w zagranicznych funduszach inwestycyjnych. W większości przypadków akcje to przynajmniej 95 proc. zaangażowanych środków. W efekcie można powiedzieć, że zagraniczne fundusze akcji są bardziej "akcyjne" niż krajowe.

Inne standardy

A mieszanki akcyjno-obligacyjne? Okazuje się, że nie są one standardowym elementem ofert zagranicznych firm zarządzających - tak jak to się dzieje w Polsce. Na przykład dość liczna rodzina funduszy Franklin Templeton jest praktycznie pozbawiona funduszy mieszanych. Wśród 52 funduszy tej firmy znajdziemy tylko jeden fundusz - Templeton Global Balanced Fund, który łączy akcje i papiery dłużne (akcje ok. 70 proc., reszta obligacje). To powinno dać do myślenia inwestorom - każdy może sam zbudować portfel złożony z akcji i obligacji, inwestując po prostu w przynajmniej dwa różne fundusze. Jest to bardziej efektywne kosztowo. W praktyce może to być jednak trudne w sytuacji, gdy minimalna wpłata do funduszy Franklin Templeton wynosi 2500 dolarów lub euro. Gdzie zatem szukać mieszanych ofert?

Zdecydowanie wyróżnia się oferta Citibanku i jego produkty z linii CitiChoice i CitiSelect. CitiChoice to coś więcej niż fundusze - to portfele złożone z funduszy zarządzanych przez inne firmy (m. in. Fidelity Franklin Templeton, JP Morgan, Schroder Investment Management czy Legg Mason). W ramach CitiChoice dostępnych jest 5 portfeli: dochodowy, konserwatywny, zrównoważony, wzrostowy i możliwości (odpowiednio ok.: 10, 25, 40, 50 i 60 proc. akcji w portfelu). Portfele dostępne są w dolarach i euro. CitiSelect to już "zwykłe" fundusze hybrydowe, zarządzane przez Legg Mason. Sklasyfikowane są według powyższej metodologii (od "dochodowego" do "możliwości") i co ciekawe - poza dolarami i euro - dostępne są też jednostki wyceniane w funtach brytyjskich. Zaletą oferty Citibanku jest także brak sztywno ustalonej minimalnej wpłaty - to rzadkość w przypadku funduszy.

Reklama
Reklama

Jak nie Citi, to Jyske

Szeroką paletę funduszy mieszanych oferuje Jyske Bank Polska. Do wyboru jest pięć funduszy z linii "strategy", od funduszu "dochodu" ("income"), który inwestuje w obligacje (w tym 20 proc. w obligacje o wysokiej rentowności - korporacyjne, hipoteczne) przez stabilny, zrównoważony, dynamiczny do wzrostowego i agresywnego. Wszystkie te strategie zakładają dość sporą swobodę zarządzających jeśli chodzi o skalę zaangażowania w akcje. Na przykład fundusz wzrostowy może mieć od 60 do 100 proc. akcji w portfelu. Minimalna wpłata do funduszy Jyske to 5000 euro. Jednak aby zainwestować, należy założyć konto w duńskim banku (można to zrobić przez jego polski oddział) i zasilić je kwotą 20 tys. euro.

Określenie "strategy" dla swoich funduszy mieszanych wybrał także Fortis. W luksemburskim parasolu oferowanym w Polsce przez tę firmę znajdziemy 6 funduszy mieszanych - stabilny, zrównoważony i wzrostowy, a każda z tych trzech strategii występuje w wersji "światowej" (zarządzający inwestuje w akcje i obligacje na całym świecie) oraz dolarowej (głównie papiery amerykańskie). W funduszu stabilnym modelowy udział akcji to 25 proc., w zrównoważonym 50 proc., a we wzrostowym 75 proc. Jak podkreśla Grzegorz Świetlik z Fortis Investments, zarządzający funduszami sami bezpośrednio nie kupują papierów wartościowych, a jedynie decydują o alokacji aktywów, pozostawiając konkretne decyzje np. co do wyboru spółek specjalistom z innych funduszy. Fundusze Fortisa dostępne są w Polsce w oddziałach Fortis Banku oraz w Investment Fund Managers. Minimalna pierwsza wpłata to 1000 euro, a prowizja za nabycie 3,5 proc. (strategia wzrostu) i 2,5 proc. (strategie zrównoważona i stabilna).

W szerokiej ofercie Blackrock Merrill Lynch znajdziemy relatywnie niewiele, bo pięć funduszy o mieszanych strategiach, a właściwie fundusze "aktywnego zarządzania" - Conservative Allocation Fund, Strategic Allocation Fund (oba fundusze w wersji dolarowej oraz w euro), a także Global Allocation Fund. Pierwszy skupia się na papierach dłużnych, także tych o większej rentowności (w portfelu ma np. obligacje kilku europejskich banków). Strategiczna alokacja w wykonaniu Blackrock polega na inwestowaniu w akcje i obligacje (z przewagą akcji), tak by jak najlepiej wykorzystać zmiany koniunktury na rynku. Fundusz globalnej alokacji ma największą swobodę - w portfelu może mieć od 0 do 100 proc. akcji (co ciekawe, w tej chwili dominują w nim amerykańskie papiery dłużne). Fundusz ma dość atrakcyjne i stabilne wyniki - 11,2 proc. rocznie w ciągu ostatnich 5 lat. Oferta Blackrock Merrill Lynch dostępna jest m.in. w firmach Xelion (Conservative i Global Allocation), Deutsche Bank PBC i Investment Fund Managers.

Zrób to sam?

Co daje aktywne mieszanie akcji i obligacji? Na pewno szansę na wykorzystanie hossy i obronę przed bessą. I to głównie w sytuacji, gdy zarządzający ma możliwie dużą swobodę w kształtowaniu portfela. Praktyka polskich funduszy aktywnego zarządzania pokazuje, że zbyt dużo wolności w doborze inwestycji wcale nie jest korzystne dla klientów - kilka tego typu funduszy zakończyło swoją działalność. Można oczekiwać, że specjaliści z zagranicznych firm mają więcej doświadczenia lub możliwości, by z takim rozwiązaniem sobie poradzić. A inwestowanie w fundusz o w miarę stałej proporcji akcji i obligacji? Na pewno pozwala na dopasowanie profilu inwestycji do temperamentu i wymagań klienta. Przy czym zawsze należy sprawdzić, czy nie bardziej efektywne będzie samodzielnie skonstruowanie funduszowej mieszanki z dostępnych "klocków".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama