Wtorkowe otwarcie tuż powyżej 3,8200 stało się atrakcyjnym poziomem dla inwestorów, którzy chętnie zaczęli kupować euro za złotego. Wywindowało to ten kurs do bariery 3,8350, gdzie impet kupujących bardzo wyraźnie osłabł. Obroty na rynku walutowym były niewielkie w związku z ograniczoną aktywnością podmiotów amerykańskich. Uroczysty pogrzeb prezydenta Geralda Forda był przyczyną zamknięcia giełd i rynku papierów dłużnych w USA. Po południu EUR/PLN powoli szedł w dół i zakończył sesję w okolicy 3,8260. Dolar do złotego natomiast przez cały dzień nie wyszedł z zakresu 2,8800-2,8900. W pierwszych miesiącach nowego roku inwestorzy oczekują znacznego wzmocnienia naszej waluty. Silna i dynamicznie rozwijająca sie gospodarka, w miarę stabilna sytuacja polityczna oraz duży strumień unijnych funduszy mają być tego oczekiwania uzasadnieniem. Jedyne zagrożenie może płynąć tylko z potencjalnych zawirowań w regionie rynków wschodzących. Słabe dane makroekonomiczne, bądź kryzys polityczny w jednym z krajów, może negatywnie wpłynąć na obraz całości.