Zarząd Optimusa zawiadomił prokuraturę o podejrzeniach dotyczących przestępstw popełnionych w spółce. Miało do nich dojść w latach 2004-2005. Dotyczą m.in. świadczenia fikcyjnych usług VoIP, zakupu monitorów nie- spełniających polskich standardów oraz likwidacji niemieckiej spółki Optimus Computer. Prokuratura na razie bada sprawę. Nie podjęła jeszcze decyzji o rozpoczęciu śledztwa. - Czekamy na ruch prokuratury - przyznaje Piotr Lewandowski, prezes Optimusa. - Naszym obowiązkiem było zawiadomić organy ścigania o wykrytych nieprawidłowościach - dodaje.
Pralnia pieniędzy?
Do prokuratury trafiły trzy zawiadomienia. Pierwsze i najpoważniejsze z nich dotyczy świadczenia usług VoIP, czyli telefonii internetowej. Firma BBC, działając w imieniu Optimusa, kupowała od krajowych operatorów tzw. ruch telekomunikacyjny, a następnie sprzedawała go operatorom zagranicznym.
Według obecnego zarządu Optimusa, brak jest jakichkolwiek dowodów, że spółka faktycznie świadczyła takie usługi. Z szacunkowych wyliczeń przeprowadzonych przez firmę wynika, że w związku z realizacją usługi VoIP nastąpił transfer środków pieniężnych ze Stanów Zjednoczonych do Polski w kwocie przekraczajacej 8,5 mln dolarów. P. Lewandowski podkreśla, że pomimo wykazywania znacznego obrotu (około 30 milionów złotych w I połowie 2006 r.) usługa VoIP powoduje znaczne straty. Zbigniew Jakubas twierdzi, że z jego informacji wynika, że obroty z tytułu VoIP w 2005 roku osiągnęły poziom około 1 mln zł. - Na podstawie mojej wiedzy, dotyczącej świadczenia tych usług w 2005 r. i przekazywanych radzie nadzorczej prezentacji zarządu Optimusa, uważam, że podnoszone zarzuty obecnego zarządu są bezpodstawne. Jednak o tym, co działo się w 2006 roku, nie mogę się wypowiadać, ponieważ nie byłem w tym czasie w organach spółki - dodaje Z. Jakubas.
Nierentowne interesy