Aż 7,6 zł na akcję może wynieść dywidenda, którą z zysku za 2006 r. wypłaci ATM. Do akcjonariuszy trafi łącznie 24,5 mln zł. Taki projekt uchwały zgłosi zarząd na walne zgromadzenie, które w czerwcu będzie zatwierdzało sprawozdanie finansowe za ub.r. i będzie dzieliło zysk. Nie wiadomo jeszcze, ile dokładnie w 2006 r. zarobił ATM. - Wynik będziemy znali około 20 stycznia. Myślę, że będzie zbliżony do kwoty, którą chcemy wypłacić w postaci dywidendy - powiedział Tadeusz Czichon, wiceprezes spółki. Jeśli wynik okaże się niższy, to brakująca część zostanie zasilona z kapitału rezerwowego.

Zgodnie z przyjętą wiosną ub.r. polityką dywidendową, wielkość dywidendy w ATM ma być porównywalna z zyskami, jakie można osiągnąć z lokat bankowych. Oparta jest na średnim kursie z wszystkich grudniowych sesji (wyniósł 167,82 zł) oraz stawki dla depozytów EURIBOR 12M na koniec 2006 r. (4,028 proc.). Czichon przyznał, że wolałby, żeby do kieszeni udziałowców trafiło co najwyżej 50 proc. pieniędzy, które w 2006 r. zarobiła spółka. - Dla nas najważniejsze jest jednak dotrzymanie obietnic złożonych inwestorom. Nie chcemy zmienić polityki dywidendowej tylko dlatego, że kwota wypływająca z firmy będzie bardzo wysoka - mówił. Stopa dywidendy, bazując na piątkowym kursie, wyniesie aż 4,5 proc.

Dokładny harmonogram ustalenia prawa do dywidendy i jej wypłaty nie jest jeszcze znany. - Decyzje zapadną na czerwcowym walnym - zapowiedział T. Czichon. Jego zdaniem, prawdopodobną datą ustalenia prawa do dywidendy będzie pierwsza połowa lipca, a wypłaty przełom lipca i sierpnia.