HTL-Strefa chce przejąć dużą amerykańską firmę. - Do zakupu może dojść jeszcze w I połowie 2007 roku - mówi Wojciech Wyszogrodzki, dyrektor generalny HTL-Strefy.
Będzie emisja
Spółka chce pozyskać pieniądze na inwestycje m.in. z emisji akcji. W. Wyszogrodzki mówi, że jest już na nie chętny, ale nie zdradza kto. Giełdowy Bioton, posiadający już ponad 5 proc. walorów HTL-Strefy, chciał objąć dodatkowy pakiet. Ale to raczej nie do niego trafią papiery. - Nic nie wiem o ewentualnej emisji HTL-Strefy - mówi Adam Wilczęga, prezes Biotonu, kontrolowanego przez Ryszarda Krauzego (jest dobrym znajomym Andrzeja Czerneckiego, prezesa HTL-Strefy i największego akcjonariusza). Rozmów ze spółką z Ozorkowa nie prowadzi też Prokom Investments - inna firma R. Krauzego.
Zachowają kontrolę
- Planowane przejęcie to bardzo duża transakcja. Rozważamy więc różne możliwości finansowania - odpowiada Wyszogrodzki. Informuje, że po ewentualnej emisji dotychczasowi trzej duzi właściciele, posiadający 78,8 proc. kapitału, zachowają kontrolę nad spółką. Prezes Andrzej Czernecki ma teraz 40,31 proc. udziałów, dyrektor W. Wyszogrodzki - 7,84 proc., a inwestor finansowy Noryt Company Establishment - 30,63 proc. - Mamy plan działania na następne pięć lat. Za trzy lata będziemy mieć plan na kolejne pięć. Perspektywy są bardzo dobre - mówi Wyszogrodzki. - Będziemy rozważać, czy zejść do 50 proc. udziałów w kapitale. Nie wykluczam, że pieniądze na inwestycję pozykamy także z emisji obligacji lub kredytu - dodaje dyrektor.