Trwają dyskusje na temat przeniesienia akcji Koszalińskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego z CeTO na GPW. Jak dowiedział się "Parkiet", intensywnie debatuje nad tym 25 udziałowców Drembo, pracowniczej spółki, która jest największym akcjonariuszem KPPD (kontroluje 49,99 proc. kapitału). Niedawno po raz kolejny głosowali w tej sprawie. Za przeniesieniem firmy na GPW były tylko trzy osoby, zdecydowana większość była przeciw.
Z naszych informacji wynika, że udziałowcy Drembo sprzeciwiają się przeniesieniu KPPD na GPW, ponieważ nie widzą w tym korzyści dla samej spółki. - Służyłoby to interesom tych akcjonariuszy, którzy zamierzają sprzedać akcje KPPD. A to, naszym zdaniem, nie jest wystarczająca motywacja - powiedział "Parkietowi" anonimowo jeden z pracowników KPPD.
Problem w tym, że Drembo nie ma obecnie wpływu na losy KPPD. Sąd orzekł parę miesięcy temu, że inwestor nie może głosować ze swoich akcji. Władza jest więc w rękach mniejszościowych udziałowców. Jeden z nich, NFI Octava, jest od dawna orędownikiem wprowadzenia KPPD na giełdę. Wiadomo, że strategia funduszu zakłada jak najszybszą sprzedaż kontrolowanego przez niego pakietu akcji spółki drzewnej. Papierów nie odkupi Drembo, ponieważ nie ma pieniędzy. Octava liczy więc na giełdę. Gdyby się udało, instytucja mogłaby zrealizować spore zyski.
Niewykluczone że decydujący głos w sprawie będzie miało Ministerstwo Skarbu Państwa, które kontroluje 15,7 proc. kapitału KPPD. Jakie zamiary ma resort? - Ministerstwo bada podział udziałów na walnym zgromadzeniu spółki - stwierdza jedynie Paweł Kozyra, rzecznik prasowy MSP.
Inwestorzy robią sobie nadzieję