Noble Bank wchodzący w skład giełdowego holdingu Getin już w II kwartale może zadebiutować na warszawskim parkiecie. Nie wiadomo natomiast, jak dużej emisji mogą się spodziewać inwestorzy, którzy interesują się publicznymi ofertami. - Choć bank nie potrzebuje jakiegoś dużego zastrzyku kapitału, mamy zielone światło od naszego akcjonariusza (Getin Holdingu, który ma ponad 99 proc. akcji spółki - przyp. red.) na szybki debiut - ujawnia Jarosław Augustyniak, wiceprezes Noble Banku. Jego zdaniem, Noble z funduszami na poziomie 200 mln zł mógłby rozwijać akcję kredytową i bez giełdy - bank ma obecnie jeden z najwyższych w sektorze współczynników wypłacalności, na poziomie 60 proc. - Moglibyśmy finansować się z kredytów, jednak uważamy giełdę za bardziej perspektywiczny sposób pozyskania kapitału. Nie sposób też nie docenić nobilitacji, jaka wiąże się z rynkiem publicznym - uważa J. Augustyniak. Oprócz giełdy, Noble chce w tym roku skupić się przede wszystkim na rynku zarządzania aktywami oraz rozwijać powołane w ub. r. towarzystwo funduszy inwestycyjnych. - Prawdopodobnie zrezygnujemy za to z uruchomienia własnej spółki maklerskiej. Usługi brokerskie będziemy prowadzić we współpracy z innym podmiotem - mówi wiceprezes Noble.