Reklama

Va banque

Kraj o deficycie fiskalnym na poziomie 5 proc. PKB, deficycie na rachunku bieżącym przekraczającym 9 proc. PKB, wątłym wzroście gospodarczym oscylującym wokół procenta przez ostatnie trzy lata i ponad 7-proc. stopie bezrobocia trudno nazwać krajem sukcesu. Powinny zainteresować się nim rynki finansowe i srogo "ukarać" deprecjacją waluty i gwałtownym spadkiem cen skarbowych papierów wartościowych. O jakim państwie piszę? O Portugalii

Publikacja: 09.01.2007 08:51

Przynależność do strefy euro okazała się doskonałym parasolem chroniącym przed karzącą "ręką" rynków finansowych. Mimo wysokiego i na dodatek "bliźniaczego" deficytu, długu publicznego przekraczającego 60 procent PKB, stopy procentowe w Portugalii nie odbiegają od tych w Eurolandzie, a spready skarbowych papierów wartościowych są wyższe o kilka, góra kilkanaście, punktów bazowych od niemieckich "bundów".

Jak zaprzepaścić szansę

Można powiedzieć, że Portugalia jest "żywą reklamą" zalet przebywania w strefie euro. No, nie do końca. Rachityczny wzrost gospodarczy i relatywnie wysokie bezrobocie hamują realną konwergencję. Wolnego wzrostu stopy życiowej nie osłodzi nawet niska 2-2,5-procentowa inflacja.

Cóż jest kluczowym problemem gospodarczym? Deficyt fiskalny i dług publiczny? Deficyt rachunku bieżącego? Niski wzrost gospodarczy i bezrobocie? Tak, są to niewątpliwie istotne problemy gospodarcze, ale ich źródło tkwi w utracie międzynarodowej konkurencyjności gospodarki portugalskiej. Jeszcze pięć lat temu porównując dwa kraje z Półwyspu Iberyjskiego, wskazywano na Portugalię, a nie na Hiszpanię, jako przykład europejskiego sukcesu gospodarczego. Cóż zatem stało się w ciągu ostatnich pięciu lat? Jak zaprzepaszczona została szansa związana z przynależnością do Unii Europejskiej i strefy euro?

Główny atut przynależności do Eurolandu - niskie stopy procentowe - nie posłużył wzrostowi wydajności pracy. Przedsiębiorstwa portugalskie (w tym również prywatne!) przeznaczyły obniżkę kosztów związaną z niższymi kosztami kredytów bankowych na podwyżki płac. Część firm, które zakumulowały zyski, podjęła "nietrafione" inwestycje w przemyśle obuwniczym i tekstylnym (w przeszłości stanowiące motor portugalskiego eksportu). Niskie stopy procentowe nie pomogły w efektywnym zwiększeniu zdolności eksportowych, natomiast wywołały olbrzymi boom kredytów konsumpcyjnych. Zadłużenie gospodarstw domowych przekroczyło w 2005 roku 120 procent rocznych dochodów ludności. Nie trudno zgadnąć, że taki stan finansów gospodarstw domowych z jednej strony "nakręcił" wzrost importu towarów konsumpcyjnych, z drugiej strony wzmógł żądania płacowe. Wyższe wynagrodzenia nie szły w parze ze wzrostem wydajności pracy. Dane ekonomiczne wskazują na powstanie prawie 20-proc. luki w konkurencyjności gospodarki portugalskiej w relacji do europejskich partnerów.

Reklama
Reklama

Konieczna konkurencyjność

Niską inflację Portugalia zawdzięcza zatem przynależności do Unii Europejskiej i strefy euro. Wzrost popytu konsumpcyjnego był bowiem kompensowany przez wzrost importu, a nie wzrost cen. Powstała równowaga nie może trwać jednak wiecznie, deficyt na rachunku bieżącym nie jest oczywiście możliwy do zneutralizowania przez nominalną deprecjację, ale tylko przez realną deprecjację kursu walutowego. Inaczej mówiąc, Portugalia musi drastycznie zmniejszyć koszty produkcji, by przywrócić międzynarodową konkurencyjność. W przeciwnym razie gospodarka portugalska pozostanie w stanie permanentnej stagnacji.

Władze kraju muszą iść "va banque" w działaniach przywracających konkurencyjność. Przede wszystkim należy zliberalizować rynek pracy, odejść od powszechnych umów zbiorowych, porzucić indeksację dochodów ludności, otworzyć rynek pracy dla obcokrajowców. Zahamowanie wzrostu wynagrodzeń szybszego od wzrostu wydajności pracy powinno być kluczowym celem. Równocześnie rząd powinien podjąć działania zmierzające do poprawy edukacji, podwyższając tym samym jakość "human capital".Reformy - lepiej późno niż wcale

Obok reform rynku pracy konieczne jest pobudzenie inwestycji. Duże zadłużenie firm portugalskich i "nietrafione" inwestycje są powodem powstrzymywania się od podejmowania projektów inwestycyjnych. Władze portugalskie w tym zakresie mogą oddziaływać za pośrednictwem polepszenia klimatu biznesowego. Stabilność przepisów regulujących opodatkowanie firm, uruchomienie instrumentów częściowo neutralizujących ryzyko inwestycyjne, uproszczenie procedur związanych z podejmowaniem działalności gospodarczej, poprawa skuteczności działania sądownictwa - to nieodzowne elementy programu pobudzenia inwestycji.

Działania związane z obniżką kosztów produkcji i pobudzeniem przedsiębiorczości muszą mieć priorytet nawet przed programem konsolidacji fiskalnej. Obniżenie deficytu budżetowego jest niezbędne, ale powinno być rozłożone w czasie. Gwałtowne zacieśnienie polityki fiskalnej, na przykład przez zwiększenie obciążeń podatkowych, może spowodować zahamowanie ożywienia inwestycyjnego. Również gwałtowne i przedwczesne "cięcie" wydatków budżetowych i tym samym ograniczenie popytu konsumpcyjnego może uderzyć w ożywienie gospodarcze. Dopóki odradzający się popyt inwestycyjny i rosnący eksport nie są w stanie skompensować zahamowania wzrostu popytu konsumpcyjnego, zakres dostosowania fiskalnego powinien być ograniczony. To, co zwykło się określać jako "nie-keynesowskie" efekty konsolidacji fiskalnej, można uzyskać budując przejrzysty program reformy finansów publicznych. Zaufanie świata biznesu do polityki rządu można uzyskać wskazując instrumenty oraz harmonogram działań prowadzących do wdrożenia planu konsolidacji fiskalnej. Władze Portugalii stopniowo przekonują się do programu reform. Podjęto działania zmierzające do ograniczenia deficytu i to zarówno po stronie podatkowej (podwyżka stawki VAT), jak i wydatków (reforma systemu socjalnego i ograniczenie nakładów administracyjnych). Rząd przygotował plan zmierzający do przyspieszenia wzrostu wydajności pracy przez zmiany struktury produkcji i program polepszenia absorpcji nowoczesnych technologii, szczególnie w zakresie informatyki. Czy podjęte działania można określić jako idące "va banque"? Niestety, władzom portugalskim zabrakło woli we wprowadzeniu reform rynku pracy, a ten czynnik stawia pod znakiem zapytania skuteczność podjętych działań.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama