Od szczytu, który CRB Futures osiągnął w pierwszej połowie maja ub.r., wskaźnik spadł o ok. 20 proc. W tym czasie najgorszą możliwą inwestycją okazały się kontrakty na surowce energetyczne. Notowania gazu ziemnego spadły do tej pory o prawie 54 proc., oleju opałowego - o 48 proc., natomiast ropy naftowej - o 36,5 proc. Za baryłkę ropy płacono wczoraj w Nowym Jorku 55,5 USD. Na sytuację na rynku wpływa przede wszystkim wyjątkowo ciepła zima, która oznacza niski popyt na paliwa grzewcze. Inwestorzy dotąd ignorują zapowiedziane przez kartel OPEC cięcia w dostawach surowca, które mają nastąpić z początkiem lutego.
Mimo tendencji spadkowej na szerokim rynku, inwestycje w niektóre surowce przyniosły bardzo dobre rezultaty. W czasie, gdy CRB Futures stracił jedną piątą wartości, aż o 85,5 proc. zdrożał nikiel. Stało się to głównie dzięki dużej aktywności spekulantów na wyjątkowo płytkim rynku, bo w tym samym czasie ceny innych tzw. metali bazowych - aluminium i miedzi - spadły, odpowiednio, o ponad 20 i ok. 30 proc. Poza tym zysk, choć już znacznie mniejszy, dały tylko kontrakty na zboża, żywiec, kawę i sok pomarańczowy.