PGM to skrót, pod którym od wczoraj w notowaniach giełdowych widnieje firma powstała z połączenia Arksteelu i Platformy Mediowej Point Group (PMPG). Przedsiębiorstwo notowane jest na parkiecie już od 29 grudnia, jednak wczoraj medialna spółka uroczyście rozpoczęła swoją giełdową historię.
- Pierwsze pieniądze straciłem na giełdzie, inwestując w akcje firmy łączącej się z inną - mówił do zebranych na sali notowań GPW Michał Lisiecki, prezes i największy akcjonariusz PMPG (skupia 67,5 proc. akcji). Udowadniał w ten sposób, że wie, czym jest giełda i zapewniał, że nie dopuści, aby akcjonariusze jego firmy stracili.
PMPG planowała, że wypracuje w tym roku 40 mln zł przychodów, a w ubiegłym miało to być 25-27 mln zł. Zarówno Paweł Hordyński, dyrektor finansowy, jak i prezes Lisiecki mówili, że prognozy zostaną zrewidowane. - Powstały na potrzeby przygotowanej w sierpniu wyceny Point Group jako firmy niegiełdowej - mówił P. Hordyński. Według niego, założenia zostaną skorygowane w górę o ponad 10 proc. Szacował też, że 2007 r. firma ma zakończyć zyskiem operacyjnym stanowiącym 14-15 proc. przychodów, a jej rentowność netto wyniesie 10 proc.
Według M. Lisieckiego, Point Group planuje emisję, albo dwie, przejęcia i realizację nowych projektów.
Pierwsze nowe akcje chce wyemitować w kwietniu. Początkowo spółka liczyła, że zbierze od 15 do 45 mln zł. Według P. Hordyńskiego, emisja warta będzie raczej ok. 20 mln zł, a pieniądze z niej uzyskane firma przeznaczy przede wszystkim na pięć celów. Chce uruchomić telewizyjny kanał TV Machina, przejąć kolejny tytuł prasowy, wejść na rynek telefonii komórkowej jako wirtualny operator (utworzy prawdopodobnie nową celową firmę do spółki z innym inwestorem) i zrestrukturyzować park maszynowy przejętej w grudniu drukarni. Co będzie piątym projektem, dyrektor Hordyński nie chciał zdradzić.