- 12-15 zł miesięcznie płacą średnio polscy pracownicy za dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne - wynika z badań brokera ubezpieczeniowego Mentor. Nie chodzi tu jednak o polisy zdrowotne, wykupione w towarzystwach, ale o tzw. abonamenty, które oferują prywatne placówki medyczne.

- Grupowe ubezpieczenia pracownicze, w formie abonamentu lub ubezpieczenia, oferuje dziś około 80 proc. firm - mówi Michał Perl, dyrektor Biura Ubezpieczeń na Życie Mentora. Według badań firmy, z abonamentów i polis zdrowotnych korzysta obecnie 2 mln Polaków. Zdaniem Michała Perla, w Polsce abonamenty są jednak popularniejsze. Zdaniem ubezpieczycieli, na razie nie ma mowy o szybkiej dominacji polis zdrowotnych.

Po pierwsze, w ramach abonamentu kliniki najczęściej oferują tzw. małe ryzyka, czyli opiekę ambulatoryjną. Dlatego ceny abonamentów nie są wysokie. Jeśli zaś pracodawca chce zapewnić pracownikowi pełną ochronę, łącznie z opieką szpitalną, kosztować go to będzie kilkaset złotych miesięcznie. Druga przyczyna względnie małej popularności polis zdrowotnych to niekorzystny system podatkowy. Jeśli pracodawca płaci za pracownika składkę ubezpieczeniową, to jest ona traktowana jak dochód, od którego trzeba zapłacić podatek dochodowy. - Robiłam analizę kosztów dla pewnej firmy, która z abonamentów chciała przejść na polisy. Kompletnie jej się to nie opłacało - mówi Katarzyna Tymowska, ekspert ds. ekonomiki zdrowia.

Potwierdzają to przedstawiciele towarzystw. - Mam wykupiony abonament, chociaż jestem przedstawicielem towarzystwa ubezpieczeniowego - mówi Małgorzata Bielecka, główny specjalista z Biura Ubezpieczeń Osobowych i Zdrowotnych Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń.