Czechy odnotowały większy niż przewidywali ekonomiści wzrost nadwyżki handlowej. Na Węgrzech dobre wyniki eksportu pozwoliły na zmniejszenie deficytu.

Czeska nadwyżka handlowa wzrosła w listopadzie do 6,4 mld koron (302 mln USD), z 4,4, mld koron miesiąc wcześniej i 2,5 mld koron przed rokiem. W ciągu pierwszych 11 miesięcy ub.r. nadwyżka ta wyniosła 50,5 mld koron i była o 7,8 mld koron większa niż rok wcześniej.

Czescy eksporterzy umiejętnie wykorzystują zniesienie barier handlowych po przystąpieniu tego kraju do Unii Europejskiej. O lepszych niż gdzie indziej wynikach handlu zagranicznego decyduje też ot- wieranie nastawionych na eksport fabryk wzniesionych przez takich inwestorów, jak Toyota czy Peugeot Citroen. W listopadzie czeski eksport wzrósł o 16,1 proc., do 211,2 mld koron, import do Czech zwiększył się o 14,2 proc., do 204,8 mld koron.

Węgierskim eksporterom też oczywiście sprzyja przystąpienie kraju do Wspólnoty, a szczególnie przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego w Niemczech, które są ich największym partnerem handlowym. O poprawie bilansu handlu zagranicznego przesądziły podjęte przez rząd kroki, których celem jest osłabienie popytu na towary importowane, a w rezultacie zmniejszenie największego w Unii Europejskiej deficytu budżetowego.

W listopadzie eksport rósł szybciej niż import. Sprzedaż za granicą zwiększyła się o 14 proc., a zakupy o 11,4 proc. Deficyt handlowy wyniósł 144,7 mln euro, w porównaniu ze 189,6 mln euro miesiąc wcześniej. W pierwszych 11 miesiącach ub.r. deficyt wyniósł 2,08 mld euro, w porównaniu z 2,78 mld euro rok wcześniej. Ekonomiści przewidują, że i w Czechach, i na Węgrzech również w tym roku eksport będzie rósł szybciej niż import.