Wczoraj na giełdzie w Szanghaju zadebiutowały akcje China Life, największej w Chinach spółki ubezpieczeniowej, kontrolującej połowę rynku. Cena akcji na koniec sesji wzrosła do 38,93 juana, co dało inwestorom ponad 100 proc. zysku. W czasie notowań kurs wynosił nawet 40,20 juana. Walory China Life na giełdzie w Hongkongu potaniały wczoraj o 4,3 proc., do 25,70 dolara HK. Sprawiła to gorsza rekomendacja amerykańskiego banku JP Morgan Chase. Analitycy tej instytucji uznali, że walory China Life wcześniej nadmiernie podrożały. Trzy lata temu ta firma po raz pierwszy sprzedawała akcje w Hongkongu i w Nowym Jorku.
Duży popyt na akcje
Od wtorku China Life jest drugą firmą ubezpieczeniową na świecie. Jej wartość rynkowa osiągnęła 129 miliardów dolarów, co pekińskiej firmie pozwoliło wyprzedzić takich potentatów, jak holenderska ING Groep, niemiecki Allianz czy francuska AXA. Światowym liderem jest American International Group (AIG), której wartość rynkowa wynosi 185 miliardów dolarów. Firma Berkshire Hathaway, kontrolowana przez Warrena Buffetta, wyceniana jest na 165 miliardów dolarów, ale nie zajmuje się wyłącznie ubezpieczeniami.
Powodzenie oferty China Life na rynku krajowym świadczy, że w Chinach utrzymuje się bardzo duży popyt na akcje tamtejszych firm notowanych w Hongkongu. Inwestorzy złożyli zamówienia na 49 razy więcej walorów niż sprzedawano. Do kupienia było 1,5 miliarda akcji, 5,3 proc. powiększonego kapitału spółki. Z tej oferty China Life pozyskała 3,6 miliarda dolarów.
Cena nie gra roli?