Emocje związane z kandydaturą S. Skrzypka na prezesa NBP już opadły, a notowania złotego zdołały się ustabilizować. Mimo to istnieją silne czynniki, które mogą uniemożliwić powrót złotego do wcześniejszej formy. Przecena surowców i pogorszenie klimatu inwestycyjnego na rynkach wschodzących mogą okazać się decydujące. W razie dalszego odwrotu inwestorów z tej grupy rynków złoty nie oprze się przecenie niezależnie od wydarzeń na rodzimej scenie politycznej i rozstrzygnięć w sprawie obsady NBP. W konsekwencji nie byłoby niespodzianką, gdyby w kolejnych tygodniach kurs EUR/PLN przekroczył 3,90 zł, a nawet zbliżył się do 4 zł. Jest to możliwe także z uwagi na długoterminowy "konsensus" rynkowy. Już od drugiej połowy 2005 r. to właśnie poziom nieco powyżej 3,90 zł stanowi średnią, wokół której oscylują notowania eurozłotego.
Przecena surowców i wycofywanie się inwestorów z rynków wschodzących zaczyna też pomagać dolarowi. Kurs EUR/USD zbliżył się do 1,30 USD i możliwy jest dalszy jego spadek. To bez wątpienia pociągnęłoby za sobą także wzrost kursu USD/PLN powyżej 3 zł.