Rok 2006 był dobry dla krajowych operatorów kin. Z danych przedstawionych wczoraj przez największego z nich, notowaną od grudnia na giełdzie spółkę Cinema City International, wynika również, że nietypowy był grudzień. Wówczas, szczególnie w drugiej połowie miesiąca, w kinach w Polsce z reguły nie jest zbyt tłoczno.
Grudniowy boom
Tym razem, przynajmniej w opinii CCI, grudzień był dla operatorów wyjątkowo owocny. Kina należące do tej firmy w Polsce sprzedały 801 tys. biletów, o 29 proc. więcej niż w grudniu 2005 r. (wtedy było to 610 tys.).
W przekazanej dziennikarzom informacji prasowej zarząd CCI zastrzegł, że do tej pory nigdy nie publikował sprzedaży w ujęciu miesięcznym. "Grudniowe wyniki oceniamy na tyle pozytywnie, że są one naszym zdaniem bardzo ważnym sygnałem, świadczącym o kontynuacji dynamicznego rozwoju polskiego rynku kinowego" - czytamy w informacji wypowiedź Moshe Greidingera, prezesa CCI. Według niego w grudniu pod względem częstotliwości chodzenia do kin Polska zbliżyła się do krajów Europy Zachodniej.
W całym ubiegłym roku kina CCI sprzedało blisko 10 mln miejscówek, o 43 proc. więcej niż w 2005 r.