To był mocny strzał na inaugurację sezonu raportów finansowych w USA. Alcoa zrobiła wrażenie 60-proc. wzrostem zysku w ostatnim kwartale ubiegłego roku, ale 2007 rok dla amerykańskich korporacji nie będzie już tak dobry, jak ostatnie lata.
To niemal powszechny pogląd na Wall Street. - Kiedyś to musi się skończyć - powiedział Jack S. Albin, szef działu inwestycji Harris Private Bank.
Tempa nie da się utrzymać
W ubiegłym roku indeks Standard&Poor?s 500 wzrósł o 15,8 proc., natomiast zyski spółek uwzględnianych w tym wskaźniku zwiększyły się średnio o 16,2 proc. Zdaniem Albina i wielu innych analityków rynku akcji, takiej dynamiki nie da się utrzymać w tym roku. Prognozy na 2007 r. zapowiadają około 9-proc. wzrost indeksu Standard&Poor?s 500 i wyników finansowych firm.
Specjaliści spodziewają się, że zwiastunem spadku tempa poprawy wyników będą już raporty finansowe za ostatni kwartał ubiegłego roku. Analitycy agencji ratingowej Standard&Poor?s prognozują, że dynamika zysku operacyjnego rok do roku była najsłabsza od ponad czterech lat. Spółki z "pięćsetki" S&P w okresie październik-grudzień zarobiły 199 miliardów dolarów, a średni zysk na akcję, według Standard&Poor?s, ma wynieść 22,08 USD. Jeśli ta prognoza się sprawdzi, będzie to oznaczało, że wzrost w stosunku do ostatniego kwartału 2005 r. wyniósł 9,4 proc. Byłby to pierwszy jednocyfrowy wzrost od pierwszego kwartału 2002 r.