Banki odwołają się od decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta - zapowiedział Związek Banków Polskich. UOKiK w minionym tygodniu nakazał bankom zaniechania pobierania opłaty interchange od transakcji kartami płatniczymi, a za zmowę w ustalaniu jej wysokości nałożył wysokie kary finansowe. 20 banków ma łącznie zapłacić 164 mln zł.
- Do dziś do niektórych banków nie dotarło postanowienie UOKiK-u, ale ze zebranych wstępnie informacji wiemy, że będą się one od niego odwoływać. Zrobią to indywidualnie - powiedział Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP.
Związek przedstawił wczoraj swoje wnioski z analizy liczącego 93 strony uzasadnienia decyzji UOKiK-u. - Zmowa, o jaką urząd oskarża banki, jest standardowym sposobem działania, w ponad 200 krajach świata - mówił K. Pietraszkiwiecz. - W Norwegii, w której tak się nie dzieje, minister finansów wystąpił już do Komisji Europejskiej z propozycją zaakceptowania wspólnego ustalania opłaty, ponieważ indywidualne umowy każdego banku z agentami rozliczeniowymi mogą spowodować niebezpieczny wzrost opłat. Szef ZBP argumentował również, że już w 2002 r. KE uznała zasadaność istnienia opłaty interchange. - Opłata jest konieczna, aby pokrywać koszty działania i rozwój systemu oraz finansować walkę z oszustwami. Jej wysokość ustalana jest w Polsce na podstawie przeprowadzanych regularnie analiz kosztów funkcjonownia systemu kartowego. Wraz z upowszechnieniem się kart płatniczych prowizja jest obniżana - przekonywał Pietraszkiewicz. Obecnie w zależności od rodzaju karty i transakcji jej wysokość waha się od 1 do 2 proc.
- Decyzja UOKiK-u jest dla nas zupełnie niezrozumiała, promuje dwa razy droższy obrót gotówkowy i właściwie nakazuje zaprzestania z dnia na dzień wykonywania transakcji bezgotówkowych. To cofnęłoby nasz kraj w rozwoju cywilizacyjnym o kilkanaście lat - oburzał się szef ZBP.
Decyzja UOKiK de facto nakazuje zaniechanie transakcji kartami, co można porównać do wstrzymania dostaw ropy czy gazu do Polski przez Rosję - uważa K. Pietrasz-