Wolfgang Bernhard, odpowiadający za markę Volkswagen w niemieckim koncernie, odchodzi z firmy. Karuzela stanowisk przyspieszyła po tym, jak szef Audi Martin Winterkorn niespodziewanie awansował na prezesa całego Volkswagena.

Bernhard, zatrudniony w 2005 r. przez poprzedniego prezesa Berndta Pischetsriedera, miał za zadanie przywrócić rentowność flagowemu działowi koncernu. Postanowił uzdrowić część produkującą volkswageny poprzez redukcję 20 tys. etatów, wydłużenie tygodnia pracy i wprowadzenie 20 nowych modeli do 2010 r. Jego praca była dobrze oceniana przez analityków. - To będzie strata. Bez wątpienia - mówi o dymisji Juergen Pieper, analityk z Bankhaus Metzler.

O odejściu Bernharda media spekulowały już pewien czas, więc dla inwestorów nie była to wielka niespodzianka. Akcje Volkswagena spadły o prawie 1 proc. Volkswagen podał, że odejście ma związek ze zmianą zakresu odpowiedzialności poszczególnych osób w kierownictwie grupy. Martin Winterkorn jest za większą centralizacją zarządzania. Po dymisji Bernharda to właśnie on będzie odpowiadać za dział Volkswagena, który daje firmie najwięcej przychodów.

Bloomberg