Spadając na początku roku WIG20 przełamał półroczną linię trendu wzrostowego. Równocześnie jednak kluczowe wsparcie znajdujące się w okolicach poziomu 3200 pkt zostało przez indeks obronione, co otwiera drogę do odreagowania spadków. Przełamana przez WIG20 linia trendu znajduje się obecnie tuż poniżej poziomu lokalnego szczytu z pierwszej styczniowej sesji (3347 pkt), co zostawia nieco miejsca dla ewentualnego wzrostu. Oczywiście trudno jest ocenić, czy czwartkowe odbicie jest początkiem takiego ruchu w górę, czy też w najbliższych dniach czeka nas jeszcze jedna runda "straszenia". Od ostatniego dołka cen surowców (indeks CRB) upłynęło już 100 dni, więc - zgodnie z obserwowaną ostatnio cyklicznością - najwyższa pora już na kolejne korekcyjne odbicie. Indeks CRB jest obecnie już 14 proc. niżej niż przed rokiem. Jest to najniższa dynamika roczna od lutego 2002. Oczywiście takie zachowanie cen surowców stawia zdominowane przez sektory surowcowe rynki "wschodzące" w bardzo trudnej sytuacji.
Następne minimum teoretyczne 40-tygodniowego cyklu na rynku akcji wypada w ostatniej dekadzie marca. Właśnie na przełomie I i II kw. można oczekiwać istotnego dołka cen akcji porównywalnego z tym z czerwca 2006. Spadek z wiosny ub.r. trwał raptem 5 tygodni, więc zakładając dołek na przełomie kwartałów i podobieństwo ewentualnej przyszłej korekty cen akcji do tej sprzed ponad pół roku, można wyobrazić sobie, że rynek akcji utrzyma się w jakiej takiej formie do lutego.
Za ewentualnym pojawieniem się do końca marca silnej korekty cen akcji przemawia również analiza sezonowości wykazywanej przez polską walutę w okresie minionych 4 lat. Typowy schemat dla złotego w tym okresie obejmował wyraźne osłabienie do końca marca, stabilizację w II kw. oraz silną aprecjację krajowej waluty w II półroczu. Ponieważ od trzech kwartałów kurs EUR/PLN jest lustrzanym odbiciem WIG20 (zapewne w związku z przepływami międzynarodowego kapitału), oczekiwania osłabienia złotego w I kw. byłyby spójne z prognozą promocji cenowej na rynku akcji w tym okresie.