Sanwil uruchomił, niewykorzystywaną przez ostatnie lata, linię do produkcji materiałów koagulowanych (tzw. oddychającej sztucznej skóry). Jej moce produkcyjne (około 5 mln metrów bieżących rocznie) są znaczne w porównaniu z pozostałymi trzema liniami technologicznymi, wytwarzającymi m.in. materiały poliuretanowe i na bazie polichlorku winylu (PCW). - Zdobyliśmy pierwsze zamówienia i liczymy na pozyskanie kolejnych. Dzięki temu funkcjonowanie czwartej linii stało się ekonomicznie uzasadnione - mówi Jacek Rudnicki, prezes Sanwilu. Jego zdaniem, duże zlecenia spółka może otrzymać w najbliższych tygodniach. Klientami będą głównie firmy z Europy Zachodniej. Teraz są to mniejsze kontrakty.
Na razie nowa linia nie będzie wykorzystywana w pełnym zakresie. Prezes J. Rudnicki nie chce też wypowiadać się, jak jej działanie przełoży się na tegoroczne wyniki finansowe przedsiębiorstwa. - Dużo zależy od skali pozyskanych zamówień - tłumaczy. Dodaje, że zapotrzebowanie na materiały koagulowane stale rośnie.
Rezerwa nie będzie
już potrzebna
Linia do produkcji materiałów koagulowanych została zainstalowana w firmie dziewięć lat temu. Jednak po kilku latach wstrzymano jej pracę z powodu niewystarczającej liczby zleceń. Z tego m.in. względu w 200o r. Sanwil utworzył rezerwę w wysokości 13,4 mln zł na utratę wartości majątku nieproduktywnego. Część rezerwy Sanwil rozwiązał już w 2004 r. - na kwotę blisko 6,4 mln zł. Teraz zapewne zostanie rozwiązana reszta i wykazana jako przychody operacyjne w I kwartale.