Potwierdzają się informacje "Parkietu". Kilka miesięcy temu pisaliśmy, że komercjalizacja 300 przedsiębiorstw państwowych do końca tego roku może się nie udać. Okazuje się, że faktycznie będą z tym problemy. Wojewodowie boją się, że nie zdążą na czas z wnioskami o komercjalizację firm państwowych. Już wywierają na ministerstwo naciski, by przedłużyć termin składania wniosków. Obecnie jest on wyznaczony na 30 czerwca. - Pojawiają się postulaty, by przedłużyć termin składania dokumentów, potrzebnych do skomercjalizowania firm - przyznał Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu, podczas środowych obrad sejmowej komisji skarbu.
Procesy muszą trwać
W czym problem? W stosunku do firm państwowych wojewodowie mają dwa wyjścia. Albo wystąpić o komercjalizację, albo sprzedać firmę inwestorowi w drodze tzw. prywatyzacji bezpośredniej. Tyle że taka prywatyzacja musi trochę potrwać. Trzeba znaleźć inwestora, wynegocjować cenę, pakiet socjalny itp. Ale to nie wszystko. Zdarza się, że wojewodowie negocjują z inwestorem np. przez pół roku i rozmowy kończą się fiaskiem. Według przepisów, firma powinna wówczas z powrotem wejść do tzw. puli komercjalizacyjnej. - Jeśli np. negocjacje skończą się tydzień przed wyznaczonym terminem, a na dodatek zakończą się niepowodzeniem, to w jaki sposób można w tym czasie przygotować wnioski o komercjalizację? - zastanawia się Krystyna Brodowska, kierownik Oddziału Skarbu Państwa w Wydziale Prawnym i Nadzoru Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wojewodowie oficjalnie nie przyznają, że naciskają na resort, by ten przedłużył termin. Poza mikrofonem przyznają jednak, że rozpatrują koncepcję wystąpienia z oficjalnymi wnioskami do delegatur ministerstwa skarbu o przedłużenie terminu składania wniosków komercjalizacyjnych.
Pełnomocnik nic nie poradzi
Wojewodowie, jeśli dyrektorzy firm nie złożą w terminie dokumentów potrzebnych do komercjalizacji (tzw. kwestionariusza przedsiębiorstwa), powołują pełnomocnika firmy, który w ciągu miesiąca musi się uporać z zebraniem dokumentów. - Przecież w firmie mogą w tym czasie trwać negocjacje z inwestorem, dotyczące np. pakietu socjalnego. Czy pełnomocnik je przerwie, by zebrać dokumenty do komercjalizacji? - pyta Krystyna Brodowska.