Reklama

Województwa naciskają na wydłużenie terminu

Komercjalizacja państwowych firm miała ruszyć z kopyta. Nie ruszy, bo wojewodowie nie zdążą

Publikacja: 13.01.2007 07:33

Potwierdzają się informacje "Parkietu". Kilka miesięcy temu pisaliśmy, że komercjalizacja 300 przedsiębiorstw państwowych do końca tego roku może się nie udać. Okazuje się, że faktycznie będą z tym problemy. Wojewodowie boją się, że nie zdążą na czas z wnioskami o komercjalizację firm państwowych. Już wywierają na ministerstwo naciski, by przedłużyć termin składania wniosków. Obecnie jest on wyznaczony na 30 czerwca. - Pojawiają się postulaty, by przedłużyć termin składania dokumentów, potrzebnych do skomercjalizowania firm - przyznał Paweł Szałamacha, wiceminister skarbu, podczas środowych obrad sejmowej komisji skarbu.

Procesy muszą trwać

W czym problem? W stosunku do firm państwowych wojewodowie mają dwa wyjścia. Albo wystąpić o komercjalizację, albo sprzedać firmę inwestorowi w drodze tzw. prywatyzacji bezpośredniej. Tyle że taka prywatyzacja musi trochę potrwać. Trzeba znaleźć inwestora, wynegocjować cenę, pakiet socjalny itp. Ale to nie wszystko. Zdarza się, że wojewodowie negocjują z inwestorem np. przez pół roku i rozmowy kończą się fiaskiem. Według przepisów, firma powinna wówczas z powrotem wejść do tzw. puli komercjalizacyjnej. - Jeśli np. negocjacje skończą się tydzień przed wyznaczonym terminem, a na dodatek zakończą się niepowodzeniem, to w jaki sposób można w tym czasie przygotować wnioski o komercjalizację? - zastanawia się Krystyna Brodowska, kierownik Oddziału Skarbu Państwa w Wydziale Prawnym i Nadzoru Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wojewodowie oficjalnie nie przyznają, że naciskają na resort, by ten przedłużył termin. Poza mikrofonem przyznają jednak, że rozpatrują koncepcję wystąpienia z oficjalnymi wnioskami do delegatur ministerstwa skarbu o przedłużenie terminu składania wniosków komercjalizacyjnych.

Pełnomocnik nic nie poradzi

Wojewodowie, jeśli dyrektorzy firm nie złożą w terminie dokumentów potrzebnych do komercjalizacji (tzw. kwestionariusza przedsiębiorstwa), powołują pełnomocnika firmy, który w ciągu miesiąca musi się uporać z zebraniem dokumentów. - Przecież w firmie mogą w tym czasie trwać negocjacje z inwestorem, dotyczące np. pakietu socjalnego. Czy pełnomocnik je przerwie, by zebrać dokumenty do komercjalizacji? - pyta Krystyna Brodowska.

Reklama
Reklama

Resort zapewnia, że zdąży

- Dotąd do ministerstwa wpłynęło 38 wniosków o komercjalizację - mówił posłom Paweł Szałamacha. Wiceminister twierdzi, że resort jest przygotowany na to, że wnioski z województw będą spływać w ostatniej chwili. - Ze strony ministerstwa nie ma żadnego problemu z realizacją planów - zapewnia Szałamacha. - Rzeczywiście, ostatnio na podpisanie wniosków czeka się znacznie krócej - mówi Kacper Boroń, zastępca dyrektora Wydziału Nadzoru Prawnego i Właścicielskiego w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. Boroń jest zdziwiony, że wojewodowie wywierają naciski na resort skarbu. - Jeśli wojewoda śląski, który jest organem założycielskim dla bodaj największej części firm, radzi sobie z przygotowaniami do komercjalizacji, to inne województwa tym bardziej powinny zdążyć - uważa Boroń.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama