Nawet 70 zł kosztowały w poniedziałek akcje Softbanku (wkrótce spółka zmieni nazwę na Asseco Poland, co będzie ostatnim etapem łączenia obu firm). Na koniec dnia kurs wyniósł 68,3 zł, czyli był o 7,9 proc. wyższy niż na wcześniejszej sesji. Papiery były najdroższe od listopada 2000 r. Wartość obrotów przekroczyła wczoraj 28 mln zł.
Akcje Softbanku są jedną z najlepszych inwestycji ostatnich dni. Jeszcze na początku roku notowania oscylowały wokół 50 zł. To oznacza, że w ciągu dwóch tygodni zyskały na wartości 40 proc. W tym czasie spółka nie publikowała żadnych komunikatów, które uzasadniałyby popyt na jej papiery. - Nie przygotowujemy obecnie tego typu komunikatów - zapewniła Katarzyna Drewnowska, rzecznik Softbanku. Przypomniała, że w środę do obrotu giełdowego trafi 17,7 mln akcji połączeniowych, które objęli właściciele Asseco Poland i 3,2 mln walorów, które objął Prokom w zamian za 100 proc. udziałów w czeskiej spółce PVT. Do tej pory kapitał Softbanku dzielił się na 25 mln akcji.
Również w środę PVT organizuje w Pradze konferencję prasową z okazji wejścia do grupy Asseco. Na spotkaniu zostaną przedstawione m.in. plany dotyczące przekształcenia spółki w Asseco Czech Republic, która to firma po kupnie kilku innych podmiotów z lokalnego rynku wejdzie na naszą giełdę.
- Softbank drożeje, bo inwestorzy z wyprzedzeniem dyskontują zapowiadane akwizycje nie tylko w Czechach i na Słowacji, ale i na Bałkanach - podsumowała Milena Olszewska, analityk KBC Securities.