Reklama

Czesi mają pomysł na ropę spoza Rosji

Przerwy w dostawach ropy zmusiły Europę do szukania alternatywy wobec "Przyjaźni". Czechy są już bliskie celu

Publikacja: 16.01.2007 08:06

Czechy starają się zdywersyfikować dostawy ropy. Firma Mero, operator czeskiego odcinka "Przyjaźni" i rurociągu IKL, prowadzi już w tej sprawie rozmowy z koncernem Deutsche Transalpine Oelleitung, zarządzającym transalpejską trasą przesyłową TAL.

Niemiecka alternatywa

Rura dostarcza rop´ z terminalu naftowego we w?oskim porcie Triest do Karlsruhe. TAL ?àczy si´ w Wohburgu z czeskim ropociàgiem IKL, przez który mia?yby pop?ynàç dodatkowe dostawy. Impulsem do rozpocz´cia negocjacji z Niemcami by?y ostatnie k?opoty z transportem rosyjskiej ropy, wywo?ane konfliktem na linii Mi?sk-Moskwa. Jak zapewni? Martin Riman, czeski minister przemys?u i handlu, znalezienie alternatywy dla "Przyjaêni" jest zadaniem priorytetowym.

- Nie możemy być pewni, że podobna sytuacja do tej z początku miesiąca nie będzie miała miejsca w przyszłości - wyjaśnia Riman.

Uzależnieni od Rosji

Reklama
Reklama

Czechy, których import ropy naftowej w 2006 r. wyniósł 8 mln ton, blisko 5,5 mln ton surowca sprowadzają z Rosji przez południową nitkę "Przyjaźni". Resztę zapotrzebowania pokrywa import przez wybudowaną na początku lat 90. rurę Ingolstadt (IKL), o mocy przesyłowej sięgającej 10 mln ton rocznie, przekraczającej obecne potrzeby kraju. Jak zapewnia Ondrej Smolik, dyrektor operacyjny Mero, w połowie przyszłego roku firma zamierza dokonać ulepszeń IKL, zwiększając jej przepustowość do 11,5 miliona ton.

Sukces rozmów jest uzależniony od rezultatu negocjacji między rafinerią w Karlsruhe a francuskim operatorem ropociągu SPSE. Miałby on zapewnić dostawy do tejże fabryki, gdyby ropa z TAL popłynęła do Czech. Zdaniem czeskich władz, potrzebne jest również opracowanie niezbędnych procedur zarządzania w trakcie przerwy w dostawach.

- Nie oczekujemy, żeby problemy z rosyjską ropą powtarzały się co tydzień, mamy więc czas na wypracowanie kilku scenariuszy - mówi Riman.

Mero rozważa również wykorzystanie "Przyjaźni" w celu przesyłania ropy w kierunku Słowacji. Słowacy planują z kolei połączenie krajowego odcinka "Przyjaźni" z austriacką rurą łączącą Wiedeń z terminalem naftowym w Trieście.

Rosja wybiera inne

drogi eksportu

Reklama
Reklama

Przerwy w dostawach, jakie miały miejsce w ubiegłym tygodniu, skłoniły do refleksji również Rosję. Kreml rozważa możliwość zwiększenia przepustowości rurociągu bałtyckiego, który dostarcza ropę do portu w Primorsku.

Zmniejszyłoby to zależność Rosji od tranzytu surowca przez Białoruś. Obecna przepustowość rury bałtyckiej to 76 mln ton surowca. Transnieft, operator rosyjskich ropociągów, planuje zwiększenie mocy trasy przesyłowej do 120 mln ton.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama