Gazprom ma wolną drogę do kolejnych przejęć. Rosyjski urząd antymonopolowy zniósł nałożone na giganta ograniczenia dotyczące zakupów pakietów kontrolnych akcji spółek produkujących gaz.
Wprowadzono je w czerwcu 2005 r., po tym jak należący do Gazpromu Urengojgazprom kupił 51 proc. udziałów firmy Nortgaz. Po trzech miesiącach urząd antymonopolowy postanowił, że zaakceptuje tę transakcję, jeśli gazowy gigant zrezygnuje z kolejnych przejęć.
Gazprom jednak nie dał za wygraną i sprawę skierował do sądu arbitrażowego. Po dziesięciu miesiącach koncern odniósł sukces. Pozwala mu to sfinalizować kilka transakcji. Gigant poprzez należący do niego Gazprombank stara się zawładnąć Sibnieftiegazem, który znajduje się pod kontrolą Itery, rosyjskiego niezależnego producenta gazu. Ponadto w grudniu Gazprom podpisał kontrakt dotyczący zakupu 50 proc. udziałów w gazowym projekcie Sachalin-2.
Na wiosnę ruszy natomiast przetarg na majątek upadłego Jukosu. Wśród przedsiębiorstw przeznaczonych na sprzedaż znajdują się również gazowe aktywa, m.in. spółka Arktikgaz. Gazprom interesuje się również tą firmą.
"Wiedomosti"