Reklama

Dużo wolniej idą na Wschód

Do wejścia na rosyjski rynek musimy się lepiej przygotować. Jest on dużo trudniejszy niż ukraiński

Publikacja: 17.01.2007 06:58

Zarząd Próchnika twierdzi, że ciepła pogoda wpływa jedynie na pogorszenie sprzedaży tzw. odzieży ciężkiej (płaszcze, kurtki). - Pozostały asortyment sprzedaje się nieźle. To efekt dopasowania kolekcji do oczekiwań klientów. Natomiast z powodu małego popytu na odzież ciężką ogólna sprzedaż jest poniżej oczekiwań - twierdzi Mikołaj Habit, wiceprezes Próchnika.

Jego zdaniem, w ostatnim czasie bardzo dobrze sprzedawały się koszule, zapewniające około 30 proc. przychodów. Dlatego zarząd spółki giełdowej szacuje, że obroty w IV kwartale 2006 r. będą znacznie lepsze niż liczone od lipca do września tego samego roku (4,1 mln zł). Na temat wyniku netto wiceprezes M. Habit na razie nie chce się wypowiadać. Po trzech kwartałach 2006 r. firma poniosła ponad 3,7 mln zł straty.

Próchnik w przyszłości chce walczyć z sezonowością sprzedaży. W większym stopniu zamierza wprowadzić do salonów takie towary, którymi można handlować przez cały rok. Chodzi o różne rodzaje odzieży weekendowej (koszulki polo, dzianiny, bluzy, swetry). Wyniki finansowe zamierza poprawić również poprzez ograniczenie kosztów. W tym roku planuje restrukturyzację, dzięki której będzie mógł dokładnie kontrolować wydatki w poszczególnych obszarach działania, w tym szczególnie w produkcji.

Łódzka spółka chce dalej rozwijać sieć sprzedaży. W tym roku planuje otwarcie w kraju około 10 salonów (teraz ma 15), wykorzystując na to pieniądze z ubiegłorocznej emisji akcji. Za granicą sytuacja wygląda gorzej. Giełdowa firma ma tam cały czas tylko jeden punkt (we Lwowie). Mimo planów do końca ubiegłego roku nie ruszyły salony firmowe w Kijowie, Odessie, Moskwie i Sankt Petersburgu.

- W pierwszym półroczu tego roku otworzymy co najmniej dwa sklepy na Ukrainie. Z kolei do wejścia na rosyjski rynek musimy się lepiej przygotować. Jest on znacznie trudniejszy. Boimy się, że poniesiemy znaczne koszty, a później nie zrealizujemy oczekiwanej sprzedaży, ponosząc wysokie straty - tłumaczy M. Habit.

Reklama
Reklama

Firma planowała, że w 2007 r. za granicą powstanie łącznie 10 sklepów. - Raczej będzie ich mniej - mówi wiceprezes. Hurtowa sprzedaż na eksport jest znacząca i zapewnia spółce ok. 15 proc. przychodów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama