Producent kosmetyków, Grupa Kolastyna, chce na początku lutego przeprowadzić publiczną ofertę akcji. Komisja Nadzoru Finansowego właśnie zatwierdziła prospekt emisyjny spółki. Szczegóły dotyczące emisji akcji i planów firmy kierowanej przez Andrzeja Grzegorzewskiego poznamy w czwartek, po publikacji prospektu.

Już dziś wiadomo jednak, że wartość oferty Kolastyny wyniesie do 52,5 mln zł, z czego ponad 70 proc. miałoby wpłynąć od inwestorów instytucjonalnych, a pozostała część - od drobnych graczy. Sprzedawane będą wyłącznie nowe akcje. Główni udziałowcy, Andrzej i Urszula Grzegorzewscy, którzy do tej pory kontrolowali prawie 80 proc. walorów, nie włączą ich do oferty. Nadal też pozostaną właścicielami pakietu kontrolnego.

- Grupa jest w świetnej kondycji finansowej, dlatego chcemy potwierdzić naszą wiarygodność na GPW - mówi A. Grzegorzewski. W 2005 r. Kolastyna miała 2,6 mln zł zysku netto przy sprzedaży na poziomie 81,5 mln zł. Jak twierdzi szef spółki, w 2006 r. przychody powinny być nieco wyższe. Najmocniejszą stroną Kolastyny jest sprzedaż kosmetyków do opalania. Spółka ma w tym segmencie pozycję niekwestionowanego lidera i 22 proc. udziałów w rynku. W sprzedaży innych kosmetyków również znajduje się w czołówce (między 4 a 6 miejscem w zależności od segmentu) na wartym w sumie 5-6 mld zł rocznie polskim rynku.

Jednak prezes Grzegorzewski chce w ciągu trzech lat podwoić rynkowe udziały. Ekspansja będzie prowadzona dwutorowo. Przede wszystkim poprzez inwestycje; Kolastyna rozpoczyna budowę fabryki pod Krakowem. Ukończy ją pod koniec 2008 r. i będzie mogła produkować nawet 60 mln opakowań kosmetyków rocznie (obecnie około 30 mln).

Poza tym chce być aktywnym uczestnikiem konsolidacji rozdrobnionej branży. A. Grzegorzewski jest zainteresowany przejmowaniem spółek, które dysponują silnymi markami. Nie będzie przejmować niewielkich producentów.