Reklama

Nie zdążyłeś w kraju, kup w Bułgarii

Choć boom na rynku nieruchomości w Bułgarii i Rumunii trwa już od kilku lat, szanse na osiągnięcie sporych zysków wciąż są bardzo duże

Publikacja: 17.01.2007 08:09

Inwestorzy, którzy nie wykazali się refleksem na polskim rynku nieruchomości, mają szansę nadrobić zaległości, kupując mieszkania w Bułgarii i Rumunii.

W obu krajach, które od tego roku stały się członkami Unii Europejskiej, specjaliści spodziewają się co najmniej kilkudziesięcioprocentowego wzrostu cen nieruchomości w ciągu najbliższych dwóch lat. Dodatkowo świetnie rozwijająca się branża turystyczna pozwala w Bułgarii zarabiać również na wynajmie lokali.

O połowę taniej niż u nas

Obecnie za metr kwadratowy mieszkania w nadmorskich kurortach i stolicy Bułgarii, a także w stolicy Rumunii trzeba zapłacić od 900 do 1300 euro. - Studio o powierzchni 30 mkw., bo takie wśród naszych klientów cieszą się największym zainteresowaniem, można kupić za 120 tys. zł. To kwota, z którą w Polsce naprawdę można już zrobić niewiele - mówi Aleksandra Żyłka, współwłaścicielka agencji nieruchomości Life-House Properties z Wrocławia. Agencja od dwóch lat pośredniczy w zakupach nieruchomości w Bułgarii, a od niedawna również w Rumunii. A. Żyłka nie chce zdradzić, ilu miesięcznie ma klientów. Zainteresowanych jednak nie brakuje m.in. ze względu na słabą konkurencję.

- Choć wielu inwestorów zwróciło uwagę na Bułgarię i Rumunię dopiero po ich wejściu do UE, to jednak jest ostatni moment, aby na inwestycjach w tych krajach uzyskać interesującą stopę zwrotu - tłumaczy A. Żyłka. - Boom na tamtejszych rynkach nieruchomości trwa już jakiś czas. Ceny jednak wciąż odbiegają od średnich europejskich, co daje szanse na spory potencjał wzrostu - dodaje A. Żyłka, która sama zainwestowała na bułgarskim wybrzeżu w 45-metrowe mieszkanie. Ponad rok temu płaciła po 550 euro za mkw. Tymczasem Dorota Kossowska, doradca firmy pośrednictwa finansowego Open Finance, która minione wakacje spędziła w Bułgarii, za apartament w Złotych Piaskch z widokiem na morze zapłaciła już 1200 euro za metr kw. Ale nawet przy tych cenach poleca znajomym gotowym podjąć ryzyko inwestycji w tamtejsze nieruchomości. - Liczę nie tylko na wzrost cen, ale również, że odzyskam rocznie na wynajmie mieszkania od 6 do 8 proc. jego wartości - mówi D. Kossowska.

Reklama
Reklama

Jak i za co kupować?

W Bułgarii nie ma żadnych ograniczeń dla cudzoziemców na zakup mieszkań. Nieco trudniej jest z gruntem. Nabywcą może być jedynie firma. - Należy więc zarejestrować jednoosobową działalność gospodarczą, co wiąże się z wydatkiem ok. 600 euro - radzi A. Żyłka. Tylko poprzez firmę cudzoziemcy moga kupić zarówno mieszkania, jak i grunty w Rumunii.

Przeprowadzając transakcję trzeba się liczyć z dodatkowymi kosztami w postaci opłaty notarialnej - 3,5 proc. wartości transakcji oraz ok. 3 proc. prowizji dla tamtejszych agencji pośrednictwa nieruchomości.

Inwestycje na Bałkanach tojednak głównie pomysł dla osób, które mają gotówkę, ewentualnie mogą zadłużyć się pod zastaw majątku w Polsce. - Uzyskanie kredytu na tamtejszym rynku jest niemal niemożliwe, a z kolei nasze banki nie zabezpieczą się na zlokalizowanych tam nieruchomościach - tłumaczy Dorota Kossowska.

Komentarz

Marek Karawełow

Reklama
Reklama

Szef portalu bulgariaonline.pl

Boom już trochę trwa

Trzeba mieć świadomość, że boom inwestycyjny na rynku nieruchomości w Bułgarii trwa już kilka lat. Wielu dużych inwestorów, głównie brytyjskich, hiszpańskich, skandynawskich, a także rosyjskich nie czekało na akcesję Bułgarii do UE, lecz zainwestowało przed 2-3 laty. Od tamtej pory zdążyli już zarobić ok. 100 proc. Dlatego wejście na ten rynek obecnie to ruch nieco spóźniony, chociaż niepozbawiony szans na znaczącą stopę zwrotu. Bułgaria się rozwija, przybywa turystów i w zawrotnym tempie rośnie zamożność mieszkańców Sofii.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama