Reklama

Nie tylko dolar i euro

Funty, jeny, korony szwedzkie i duńskie, a nawet korony czeskie czy słowackie - to waluty, w których dostępne są zagraniczne fundusze inwestycyjne, działające na polskim rynku

Publikacja: 17.01.2007 08:47

Polacy, którzy przywożą z zagranicy ciężko zarobione pieniądze, często zastanawiają się nad ich rozsądnym ulokowaniem. Pół biedy, jeśli to euro lub dolary - na rynku jest sporo możliwości zainwestowania tych dwóch walut. Szeroką ofertę mają nie tylko fundusze zagraniczne, które opisujemy w tym cyklu, lecz także krajowe TFI. Gorzej, jeśli z saksów przywieziemy inną walutę. A trzeba pamiętać, że największy zagraniczny pracodawca Polaków - Wielka Brytania - wciąż pozostaje wierny funtowi. Poza strefą euro są także Dania i Szwecja.

Kupować

czy inwestować?

Jednym z błędów popełnianych przez osoby, którym dzięki saksom udało się zgromadzić oszczędności w walucie obcej, jest przeznaczenie tych pieniędzy na zakup nieruchomości. Tymczasem do tego celu należy wykorzystywać kredyty mieszkaniowe - są one dostępne także dla klientów osiągających dochody poza Polską. Nadwyżki finansowe należy natomiast ulokować na tyle zyskownie, by zarabiać na nich więcej, niż wynosi oprocentowanie kredytu. W dłuższym horyzoncie inwestycji nie jest to trudne do osiągnięcia w funduszach inwestycyjnych z udziałem akcji.

Pytanie, czy walutowe oszczędności zamieniać na złote, czy też szukać jakiejś formy lokaty walut obcych. Za pierwszym scenariuszem przemawia perspektywa stopniowego umacniania się złotego - w takiej sytuacji wartość funtów czy jenów po przeliczeniu na naszą walutę będzie spadać. Z drugiej jednak strony, w każdym portfelu - szczególnie grubszym - wskazana jest dywersyfikacja także w ujęciu walutowym. Nie ma powodu, byśmy wszystkie swoje oszczędności utrzymywali w jednej tylko walucie - szczególnie że z punktu widzenia globalnej gospodarki ma marginalne znaczenie.

Reklama
Reklama

Szukanie form inwestowania funtów zarobionych na Wyspach Brytyjskich czy też innych mniej popularnych walut z pewnością ma sens. Do wyboru mamy oczywiście lokaty bankowe. Niestety poziom oprocentowania funtów w Polsce nie jest zbyt wysoki - w Londynie czy Liverpoolu znajdziemy korzystniejsze oferty. Bardziej konkurencyjna - chociaż oczywiście również dość wąska - jest oferta zagranicznych funduszy inwestycyjnych.

Jaka waluta funduszu?

Wybierając fundusz, który przyjmuje wpłaty np. w funtach, warto sprawdzić, czy rzeczywiście inwestuje on w brytyjskie akcje i obligacje, czy też może po prostu przyjmuje wpłaty w tej walucie. W pierwszym przypadku mamy pewność, że nie ponosimy dodatkowego ryzyka kursowego, wynikającego stąd, że waluta inwestycyjna funduszu jest inna niż waluta wpłaty. W drugim przypadku dodatkowo musimy brać pod uwagę poziom kursu np. funta do dolara czy euro, jeśli w portfelu funduszu znajdą się papiery w tych walutach. Oczywiście fundusze mogą zabezpieczać się przed ryzykiem kursowym, nie mają jednak takiego obowiązku i z reguły nie robią tego w zbyt szerokim zakresie.

Fundusze, których walutą bazową (tzw. referencyjną) jest funt brytyjski, oferuje Citibank w ramach luksemburskiego parasola Citi Sicav. Są to trzy strategie mieszane z linii Citi Select - conservative, balanced i growth. Pierwszy z funduszy ma w portfelu nie mniej niż 60 proc. papierów dłużnych, drugi nie mniej niż 40 proc., a trzeci "większość" swojego portfela ma inwestować w akcje. W portfelach znajdują się papiery wartościowe denominowane w różnych walutach (także w złotych). Jednak w ramach funduszy funtowych wszystkie transakcje wykonane przeliczane są na walutę brytyjską po aktualnych kursach. Oferta dostępna jest w oddziałach Citibanku (www. citibank. pl).

Tylko funty

Inwestorzy, którzy chcą, by ich fundusz za powierzone mu funty kupował papiery wyceniane wyłącznie w tej walucie, powinni sprawdzić ofertę Jyske. Można w niej znaleźć fundusz obligacji brytyjskich (British Bond) oraz akcji brytyjskich (British Equity). Pierwszy z funduszy w ciągu ostatnich 12 miesięcy (na 15 stycznia) może się pochwalić ujemną stopą zwrotu w funtach na poziomie 1,82 proc. (rosnące w ostatnim czasie stopy procentowe w Wielkiej Brytanii nie sprzyjały funduszNie przeszkodziło mu to jednak zdobyć trzech gwiazdek od agencji Morningstar. Fundusz akcji zyskał natomiast w tym samym okresie 12,3 proc. Jyske to duńska instytucja finansowa, nie może więc w jej ofercie zabraknąć papierów duńskich. Jest także fundusz akcji szwedzkich - oba w wersji akcyjnej i dłużnej. Fundusze Jyske dostępne są w Jyske Bank Poland (www. jppb. pl).

Reklama
Reklama

Ciekawostką na polskim rynku jest oferta WIOF Sicav, w którego skład wchodzą 34 subfundusze. W dwóch walutami referencyjnymi są korona czeska i słowacka, a w jednym także nasz złoty. Wyniki funduszy nie są jednak najlepsze. Na przykład subfundusz Conservative PLN Fund (wyceniany w złotych) od końca sierpnia ub.r. do 15 stycznia br. miał stratę ponad 3 proc., co jest dość zastanawiające. Fundusze WIOF mają bardzo niskie aktywa i w efekcie wskaźniki kosztów całkowitych w ich przypadku są relatywnie wysokie. W większości subfunduszy z udziałem akcji wskaźniki kosztów całkowitych - według ostatniego sprawozdania finansowego - zbliżają się do 5 proc. Zaletą części funduszy WIOF - także tych akcji - jest brak opłaty wstępnej. Wybrane produkty WIOF dostępne są w Expanderze (www. expander. pl) oraz w Open Finance (www. open. pl).

Zastanów się,

zanim wybierzesz

walutź

Funt brytyjski umacniał się ostatnio w relacji do euro.

W efekcie na przykład

Reklama
Reklama

fundusz Blackrock United

Kingom Fund za ostatnie

12 miesięcy w funtach poka-

zuje 13,5 a w euro 15,3 proc.

zysku. Zwyżkę funta widać szczególnie w ostatnich dniach po dosyć niespodziewanej decyzji Banku Anglii o podwyżce stóp procentowych do 5,25 proc. Inwestując walutę obcą w fundusz, warto sprawdzić, jakie papiery ma w portfelu. Trudno bowiem zakładać, że fundusze

Reklama
Reklama

będą w pełni zabezpieczone przed ryzykiem kursowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama