Reklama

Teraz wezwanie może się powieść

Publikacja: 18.01.2007 07:14

Central European Distribution Corporation, amerykański dystrybutor alkoholi, który od grudnia notowany jest na GPW, ogłosił drugie wezwanie na akcje Polmosu Białystok. Największy udziałowiec producenta Żubrówki i Absolwenta (kontroluje prawie 69 proc. kapitału) chce przejąć od pozostałych inwestorów 24,32 proc. walorów. Płaci 103 zł za jeden papier. CEDC ma nadzieję, że w wyniku wezwania jego zaangażowanie wzrośnie do 93,14 proc. Pozostałe akcje Polmosu należą do pracowników firmy, którzy będą mogli nimi handlować dopiero od maja.

Zdaniem analityków, wezwanie po 103 zł ma duże szanse powodzenia. - Choć nie można mówić o premii dla akcjonariuszy, to nie ma też rażącego dyskonta, jak w przypadku poprzedniego wezwania - mówi z kolei Tomasz Kaczmarek, analityk DM BZ WBK. Wczoraj kurs Polmosu Białystok wzrósł o 11,5 proc., do 102 zł.

Spółka kierowana przez Williama Careya już raz próbowała skupić wszystkie akcje, będące w wolnym obrocie. W pierwszym wezwaniu początkowo oferowała nieco ponad 85 zł. Po protestach występującego w imieniu drobnych inwestorów Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych podniosła cenę do 91 zł. Mimo to CEDC udało się przejąć jedynie niecałe 3 proc. walorów. Posiadacze akcji zapewne pamiętali cenę, za jaką CEDC ponad rok wcześniej kupił niecałe 66 proc. udziałów w Polmosie Białystok. Przejmując pakiet kontrolny od Skarbu Państwa spółka W. Careya płaciła 146,5 zł za walor.

Tym razem SII nie będzie "psuć szyków" Amerykanom. Jarosław Dominiak, prezes stowarzyszenia, twierdzi, że większość akcjonariuszy Polmosu uznałaby cenę nieco powyżej 100 zł za satysfakcjonującą.

Nie jest wykluczone, że na decyzję mniejszościowych udziałowców Polmosu Białystok w drugim wezwaniu wpłynie też widoczna determinacja CEDC do wycofania spółki zależnej z giełdy. Główny akcjonariusz zpowiadał już zwołanie walnego zgromadzenia, które miałoby podjąć decyzję w tej sprawie. Do przegłosowania odpowiedniej uchwały potrzeba 4/5 głosów na WZA.

Reklama
Reklama

Giełda bez producentów wódki

Oprócz Polmosu Białystok, z GPW zniknie zapewne także Polmos Lublin. W piątek kończy się drugie wezwanie do sprzedaży pozostających na rynku 14 proc. akcji, ogłoszone przez fundusz Oaktree. Płaci po 52 zł za walor. Nie ukrywa swoich planów odnośnie do wycofania spółki z parkietu.

Zdaniem analityków, decyzje strategicznych inwestorów oznaczają, że produkcja wódki to w Polsce wciąż dobry

interes. Choć rynek nie jest wzrostowy, dzięki dużej koncentracji jest bardzo pewny.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama