Reklama

ZBIERANIE SIŁ POD SZCZYTEM

Publikacja: 18.01.2007 08:26

Tylko przez krótką chwilę WIG20 był w środę na plusach i niestety nie było to zamknięcie notowań. Czy taka spadkowa sesja oznacza słabość rynku? Absolutnie nie. Po poniedziałkowym wzroście pisałem, że atak z marszu na szczyty hossy skończyłby się niepowodzeniem. Teraz przyszedł czas na odpoczynek byków i tzw. zbieranie sił. Wtorkowe szybkie odrobienie strat (z otwarcia) potwierdziło taki scenariusz, podobnie jak wczorajsza konsolidacja. Mimo dynamicznego wzrostu między 10 a 15 stycznia (powyżej zniesienia 61,8-proc. fali spadkowej spod szczytu hossy) nie widać było na ostatnich dwóch sesjach żadnej agresywnej podaży. We wtorek niedźwiedzie przeważały tylko na otwarcie, a wczoraj jedyny moment ich triumfu to zasługa arbitrażu, który korzystając z nieefektywnej wyceny kontraktów zasypał rynek koszykami zleceń sprzedaży. Znacząco wypaczyło to wynik notowań, choć mimo to należy zauważyć, że polskie indeksy były obok tureckiego ISE najsilniejszymi w regionie (WIG większość sesji na plusach i jedynie ułamki procent od zamknięcia na historycznym szczycie).

Nie bez znaczenia wciąż

pozostają tutaj świetne dane o polskiej inflacji w grudniu

oraz wynikająca z tej publikacji niezwykle udana środowa aukcja obligacji, w czasie której na oferowane przez MF 5-letnie

obligacje zgłosił się popyt

Reklama
Reklama

niemal 5-krotnie przewyższający ofertę 2,5 mld zł. To potwierdza odbudowywanie się pozytywnego nastawienia do polskiego rynku i powinno uchronić złotego przed mocniejszym osłabieniem, które oddaliłoby scenariusz ataku WIG20 na szczyty.

Kolejny test rynkowych nastrojów już dziś, gdy o 14.30 opublikowana zostanie wybuchowa mieszanka danych makro z USA. Poznamy pilnie śledzoną przez wszystkich inflację CPI za grudzień oraz dane z rynku nieruchomości. Te publikacje powinny ukształtować nie tylko poglądy na temat polityki monetarnej, ale jednocześnie mogą być silnym impulsem dla rynku surowców, co GPW wraz z pozostałymi emerging markets będzie zapewne wiernie naśladować. Moje nastawienie do rynku jest wciąż pozytywne. Dopóki WIG20 nie zakryje poniedziałkowej luki hossy, to najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest atak WIG20 na historyczne szczyty. Obecną konsolidację na razie należy traktować jedynie jako "korektę w biegu", bez której atakowanie oporów skończyłoby się niepowodzeniem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama