Zwykle każda dekada stoi na rynkach finansowych pod znakiem wyraźnej dominacji jednej grupy aktywów. W latach 70. były to surowce, w latach 80. aktywa japońskie (w szczególności akcje i nieruchomości), w latach 90. akcje spółek z sektorów "technologicznych". Taka "dekadowa" hossa zaczyna się zwykle w drugim roku danego dziesięciolecia i kulminuje dokładnie na przełomie dekady "bańką inwestycyjną": surowce ustanowiły niepokonane przez następne ćwierć wieku maksimum w listopadzie 1979 r., ceny akcji w Japonii osiągnęły - niepobity do tej pory - szczyt 3 stycznia 1990 r., a szczyt hossy na rynku Nasdaq wypadł w marcu 2000 r. Obecna dekada stoi zdecydowanie pod znakiem aktywów trwałych: surowców i nieruchomości oraz powiązanych z nimi sektorów rynku akcji. Mechanizm stojący za wzrostem popytu na aktywa trwałe począwszy od 2003 r. jest prosty: w reakcji na lęki deflacyjne spowodowane krachem na rynku Nasdaq banki centralne na świecie zareagowały bezprecedensowym złagodzeniem polityki pieniężnej w latach 2001-2003. Polityka proinflacyjna i tani kredyt to przepis na hossę na rynku trwałych aktywów. Gdyby opisany dekadowy wzorzec miał się nadal utrzymywać, to można by liczyć, że hossa

na aktywa trwałe potrwa jeszcze

kolejne 3 lata. Taka perspektywa średnioterminowa nie oznacza,

że w krótszym horyzoncie rynki nie mogą przeżywać korekt. Widać to wyraźnie na rynku surowców, które tanieją już od maja ub.r. Obecnie indeks CRB znajduje się 13,6 proc. niżej niż rok wcześniej. Po załamaniu cen miedzi sprzed kilku tygodni ostatnio przyszła pora na ropę naftową, której być może zaszkodziła niespotykanie ciepła zima. Ceny surowców to główny czynnik determinujący kondycję dwu dominujących na "emerging markets" sektorów, czyli Energy i Materials. Identyczne do widocznych wcześniej na KGHM struktury techniczne kursów akcji czołowych spółek wydobywających surowce energetyczne z naszego regionu (głównie z Rosji) sugerują, że ten sektor rynku w ciągu najbliższych kilku miesięcy przeżyje ciężkie chwile. Drugi filar hossy ciągle trzyma się w naszym kraju nieźle skąd wynika dobra koniunktura w segmencie spółek powiązanych

z rynkiem nieruchomości.