Best, firma windykacyjna z Gdyni, już wkrótce przejmie zarządzanie swoim funduszem sekurytyzacyjnym. Na razie za fundusz (Best I Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny) odpowiada firma Copernicus Capital TFI. W ubiegłym roku do funduszu trafiły wierzytelności o wartości 1,044 mld zł. Zostały one kupione od Kredyt Banku i jego spółki zależnej Żagiel, zajmującej się sprzedażą ratalną.

Utworzony tydzień temu TFI Best czeka na uzyskanie licencji. - Spodziewamy się, że zgodę Komisji Nadzoru Finansowego uzyskamy najpóźniej w ciągu pół roku - powiedział nam Krzysztof Borusowski, prezes Best. - Jeżeli chodzi o przyszłe inwestycje w ramach Best TFI, to bacznie obserwujemy rynek i będziemy wybierać najciekawsze przetargi - dodaje.

Best ma obecnie 15 proc. udziału w rynku usług windykacyjnych. Jest to znacznie więcej niż jeszcze kilka lat temu. W 2005 r. zysk netto spółki był rekordowo wysoki i wyniósł ponad 6 mln zł, przy przychodach netto sięgających 11 mln zł. Szansa, że zysk firmy za cały 2006 r. przekroczy 6 mln zł, jest niewielka. Mimo że po trzech kwartałach ubiegłego roku sięgnęły 10,1 mln zł, zysk wyniósł 2,8 mln zł. - Perspektywy rozwoju rynku usług windykacyjnych są dobre, jednak nie sądzę, by dynamika w kolejnych latach się zwiększyła. Impuls, jaki dwa lata temu dał windykacji rozwój sekurytyzacji, już się wyczerpał. Wtedy też doszło do ukształtowania się czołówki branży - mówi Borusowski. - Windykatorom nie sprzyja również dobra koniunktura gospodarcza. Sprawia ona, że banki rzadko mają problemy z płynnością i niechętnie odsprzedają swoje wierzytelności firmom windykacyjnym - dodaje.

W ubiegłym roku firma zdecydowała się rozszerzyć działalność i otworzyła nowy oddział. Jest on zlokalizowany w Elblągu i daje zatrudnienie 270 pracownikom.