Największy akcjonariusz KGHM oczekuje od miedziowego koncernu wypłaty dywidendy w wysokości od 40 do 80 procent ubiegłorocznego zysku netto - wynika z wypowiedzi Pawła Kozyry, rzecznika Ministerstwa Skarbu Państwa. Jeśli spółka zrealizuje prognozę 3,38 mld zł zysku w 2006 r., na dywidendę może być przeznaczone nawet 2,7 mld zł (13,52 zł na akcję). Zarząd KGHM sygnalizował dotąd, że chciałby wypłacić akcjonariuszom 40 proc. zarobku (1,35 mld zł), co dałoby 7 zł na akcję. Zaznaczał, że wynik netto raczej nie przekroczy prognoz o więcej niż 10 proc.
- Myślę, że wypłata dla akcjonariuszy z zysku za 2006 r. nie będzie niższa niż wynikająca z nowej polityki dywidendowej spółki - ocenia Andrzej Powierża, analityk DM PKO BP. Oznacza to, że na dywidendę przeznaczono by co najmniej 0,7-1,9 mld zł. Zaakceptowana przez radę nadzorczą nowa strategia podziału zysku zakłada uzależnienie poziomu dywidendy od wielkości zysku. Gdyby KGHM zarobił mniej niż 700 mln zł, zarząd będzie proponował akcjonariuszom niewypłacanie dywidendy. Jeśli zysk wyniesie 0,7 - 1,7 mld zł, to na wypłatę dla akcjonariuszy będzie przeznaczane od 0,2 mld do 0,7 mld zł. Jeśli zysk będzie między 1,7 a 3,7 mld zł - zarząd zaproponuje przeznaczenie na dywidendę 0,7-1,9 mld zł. Gdy zysk przekroczy 3,7 mld zł - koncern zarekomenduje WZA wypłatę co najmniej 1,9 mld zł.
- Przyjęliśmy do wiadomości propozycje spółki. Nie mamy jeszcze określonego stanowiska w tym zakresie - powiedział rzecznik MSP zapytany o to, jak resort ocenia nową politykę dywidendową Polskiej Miedzi. Z wyniku za 2005 r. na dywidendę miała pójść połowa zysku. Jednak decyzją MSP, na wypłatę dla akcjonariuszy przeznaczono 87 proc. zysku, czyli 10 zł na akcję.