Josef Ackermann przestanie pełnić funkcję prezesa Deutsche Banku w 2010 roku, gdy wygaśnie jego kontrakt.

Ackermann, który wkrótce kończy 59 lat, powiedział w wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel", że od dawna planuje zakończenie kariery w biznesie najpóźniej w wieku 62 lat.

Z jego wypowiedzi wynika, że nie ma zamiaru zabiegać o fotel przewodniczącego ani członka rady nadzorczej największego niemieckiego banku. Taką deklarację ciepło przyjęło niemieckie stowarzyszenie drobnych akcjonariuszy (DSW), które krytykuje praktykę przechodzenia szefów firm do rad nadzorczych jako niezgodną z zasadami ładu korporacyjnego.

Ackermann, urodzony w Szwajcarii, został szefem Deutsche Banku pięć lat temu. Jest pierwszym obcokrajowcem, który pełni tę funkcję. Został wybrany głównie ze względu na doświadczenie w bankowości inwestycyjnej. Z nim za sterem Deutsche Bank stał się jedną z pięciu największych firm na świecie, działających na rynku papierów wartościowych. Jednostka papierów wartościowych odpowiada teraz za ponad połowę przychodów Deutsche Banku.